WIADOMOŚCI
Wybór krytyków: 10 najlepszych musicali na West Endzie – 29 maja
Opublikowano
Autor:
stephencollins
Share
Jaki musical w Londynie warto zobaczyć w pierwszej kolejności?
Przygotowaliśmy to zestawienie, aby oszczędzić Państwu trudu poszukiwań! To po prostu nasza subiektywna opinia – a każdy ma przecież własną – oparta na wrażeniach naszych recenzentów. Będziemy regularnie aktualizować tę listę, aby nie umknęły Państwu nowe produkcje oraz by uwzględnić zmiany w obsadach premierowych.
Musicale wystawiane od ponad trzech lat nie zostały uwzględnione – to zestawienie skupia się na nowych lub stosunkowo świeżych produkcjach goszczących obecnie w Londynie.
Zatem zapraszamy na widownię!
Lara Pulver i Imelda Staunton w Gypsy. Fot.: Johan Persson 1. Gypsy – jedyny spektakl z oceną 6 gwiazdek od BritishTheatre.com
Każdy członek tego zespołu jest doskonały w swojej roli; każdy potrafi świetnie śpiewać, tańczyć i wykazać się kunsztem zarówno w momentach dramatycznych, jak i komediowych. To rzadki okaz: musical z obsadą dobraną po mistrzowsku, gdzie wymagania roli miały większe znaczenie niż potencjalny zysk w kasach czy popularność na Twitterze. Trudno uwierzyć, że kiedykolwiek istniała lepsza Rose niż ta wykreowana przez Staunton.
PRZECZYTAJ NASZĄ RECENZJĘ | KUP BILETY
2. Jerry's Girls
To prawdziwie fantastyczny wieczór w teatrze muzycznym. Pomijając Gypsy, nie ma obecnie w Londynie niczego, co mogłoby się z tym równać pod względem stosunku jakości do ceny i czystej, niepowstrzymanej radości. Emma Barton gra z ogromnym sercem i roztacza ciepły blask, który jest jednocześnie uwodzicielski i matczyny. Ria Jones to utalentowana artystka o cudownym głosie; wnosi bogate doświadczenie i aksamitne brzmienie do starannie wykonanych klasyków Hermana. Z kolei komediowe popisy Sarah-Louise Young w „Take It All Off” oraz „La Cage Aux Folles” są prześmieszne.
PRZECZYTAJ NASZĄ RECENZJĘ | KUP BILETY
Katie Brayben i Carole King w Beautiful. Fot.: Brinkoff Mogenberg 3. Beautiful: The Carole King Musical
Pulsującym, majestatycznym i świetlistym sercem tej produkcji jest bezbłędna, promienna i absolutnie triumfalna rola Katie Brayben jako Carole King. Brayben oddaje emocje, głos i wygląd Carole King w sposób całkowicie autentyczny i poruszający – wydaje się po prostu „natural woman”.
PRZECZYTAJ NASZĄ RECENZJĘ | KUP BILETY
4. Carrie
Najbardziej godne podziwu w wizji reżyserskiej Gary'ego Lloyda jest to, że nie próbuje on odtwarzać filmu, książki ani nawet poprzednich inscenizacji tego musicalu. Nie stara się stworzyć muzycznego horroru – zamiast tego serwuje dramatyczny musical z elementami grozy. Kim Criswell jest wspaniała jako matka Carrie. Jej głos jest w niesamowitej formie, a trudną partyturę śpiewa z brawurową lekkością. Oczywiście spektakl nie miałby szans bez fenomenalnej Carrie, a w Evelyn Hoskins reżyser znalazł prawdziwą gwiazdę. Hoskins jest idealna.
PRZECZYTAJ NASZĄ RECENZJĘ | BILETY WYPRZEDANE
5. Charlie and the Chocolate Factory
Produkcja Sama Mendesa, będąca muzyczną adaptacją „Charliego i fabryki czekolady”, jest w doskonałej formie. Nic nie świadczy o tym lepiej niż fakt, że spektakl nie stracił nic na tempie, mimo że aż trzech dublerów musiało wejść na zastępstwo. Zespół nie zaliczył ani jednego potknięcia. Układy są dopracowane i świetnie wyćwiczone; cudownie kolorowe (a czasem celowo bezbarwne) kostiumy i scenografia Marka Thompsona wyglądają nieskazitelnie i bez trudu budują niezbędną magię. Melodyjność i radosna zabawa płynąca z muzyki Marca Shaimana pozostają zaraźliwe i urocze.
PRZECZYTAJ NASZĄ RECENZJĘ | KUP BILETY
6. Miss Saigon
To bezsprzeczny hit – wspaniałe, przejmujące i porywające wznowienie Miss Saigon, wyniesione na wyżyny dzięki trzem niezwykłym kreacjom Noblezady, Honga i Carrolla.
PRZECZYTAJ NASZĄ RECENZJĘ | KUP BILETY
Killian Donnelly i Beverley Knight w Memphis. Fot.: Johan Persson 7. Memphis
Ponad wszystko, Memphis opowiada o zmianach i akceptacji oraz o tym, jak istotną rolę w transformacji świata odgrywa kultura i sztuka (w tym przypadku muzyka). Nie jest to jednak spektakl nadmiernie patetyczny czy uduchowiony; opiera się raczej na humorze, sercu i pozytywnej energii („hockadoo”), tworząc małe tornada taneczno-wokalnej radości, które wznoszą ducha pod stratosferę.
PRZECZYTAJ NASZĄ RECENZJĘ | KUP BILETY
8. Book of Mormon
Moim zdaniem widać jak na dłoni, że wykonawcy w tym dziele Parkera, Lopeza i Stone'a są w szczytowej formie i dają z siebie stale ponad 100%. Ta londyńska produkcja jest znacznie, znacznie lepsza niż oryginalna wersja z Broadwayu.
PRZECZYTAJ NASZĄ RECENZJĘ | KUP BILETY
9. Sunny Afternoon
W Sunny Afternoon jest wiele elementów, które mogą się podobać, a ogólne wrażenia są więcej niż satysfakcjonujące. To świetna zabawa. Naprawdę warto zobaczyć – trudno wyjść z teatru bez uśmiechu.
PRZECZYTAJ NASZĄ RECENZJĘ | KUP BILETY
10. High Society
Pierwszy kwadrans drugiego aktu jest tak dobry, jak najlepsze momenty w jakimkolwiek musicalu granym obecnie na West Endzie (z wyłączeniem finałowych piętnastu minut obu aktów Gypsy). Wynika to głównie z trzech rzeczy: znakomitych orkiestracji (Chris Walker), fantastycznego kunsztu muzycznego (Theo Jamieson, Joe Stilgoe i rewelacyjny zespół) oraz natchnionej, kreatywnej choreografii (Nathan M Wright). Te trzy magiczne elementy tworzą wspólnie czystą alchemię teatru muzycznego, a obsada poddaje się jej z zaraźliwym entuzjazmem i bez zahamowań.
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności