WIADOMOŚCI
RECENZJA: A Bunch of Amateurs, Frinton Summer Theatre ✭✭✭
Opublikowano
Autor:
pauldavies
Share
Paul T Davies recenzuje komedię „A Bunch of Amateurs” autorstwa Iana Hislopa i Nicka Newmana, wystawianą w ramach sezonu Frinton Summer Theatre.
Obsada spektaklu „A Bunch of Amateurs”. Fot. Chris Davies
A Bunch of AmateursFrinton Summer Theatre27 lipca 20223 gwiazdki Zarezerwuj bilety To idealna sztuka dla amatorskich i profesjonalnych grup teatralnych. Komedia Iana Hislopa i Nicka Newmana rozgrywa się w podupadającym wiejskim domu kultury, który pilnie potrzebuje funduszy, by uratować lokalną placówkę i grupę teatralną. Do obsady zostaje zaangażowany przebrzmiały gwiazdor Hollywood, który jest przekonany, że podpisał kontrakt z Royal Shakespeare Company – i tak zaczyna się klasyczna historia o kimś, kto zupełnie nie pasuje do otoczenia. Frinton Summer Theatre to doskonałe miejsce na wystawienie tego tytułu, a w tekście znajdziemy wiele zabawnych uwag na temat stanu technicznego sali oraz presji towarzyszącej próbom! Obsada spektaklu „A Bunch of Amateurs”. Fot. Chris Davies Sztuka jest żywym stereotypem teatru amatorskiego, a postacie napisano bardzo grubą kreską. Całość opiera się na kliszach i dostarcza dokładnie tego, czego można się spodziewać. Mówiąc szczerze, miałem poczucie, że spektakl jest niedopracowany i brakuje mu tempa, nawet podczas drugiego wieczoru. Nigel Barber jako „gwiazda” Jefferson, idealnie wyważył arogancję i wzbudzanie sympatii, świetnie portretując Króla Lira w wykonaniu aktora filmów akcji. Alice Redmond zachwyciła komediowym zacięciem jako Mary, szczególnie w powracającym żarcie z myleniem filmografii Jeffersona, a Jamie Scott Smith jako złota rączka Dennis dostarczył mnóstwo frajdy, zwłaszcza gdy walczył z prowadzeniem skutera inwalidzkiego na widowni! Elliot James dostał do zagrania tylko jedną nutę jako egocentryczny amator Nigel, a odniosłem wrażenie, że części obsady nie udało się wydobyć głębi ze swoich ról – choć trzeba przyznać, że sam tekst nie daje tu wielkiego pola do popisu. Są tu jednak dobre momenty: pełna sala bawiła się świetnie, gdy żarty trafiały w punkt, a zespół bardzo sprawnie oddał nieporadność amatorów mierzących się z Szekspirem w scenach z Lira pod koniec sztuki. Niemniej żaden zespół, w jakim kiedykolwiek pracowałem – amatorski czy zawodowy – nie korzysta na próbach z różnych wydań scenariusza; zawsze używa się jednego, by wszyscy byli dosłownie na tej samej stronie. Ten brak dbałości o szczegóły utwierdził mnie w przekonaniu, że można było osiągnąć więcej, a ta produkcja pozostawia lekki niedosyt. Spektakl grany do 30 lipca 2022 r.
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności