Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Alan Turing A Musical Biography, Paradise in Augustines, Edinburgh Fringe ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies recenzuje spektakl „Alan Turing A Musical Biography”, prezentowany w Paradise in Augustines w ramach festiwalu Edinburgh Fringe.

Zdjęcie: Douglas Armour Alan Turing A Musical Biography

Paradise in Augustines – The Sanctuary

Edinburgh Fringe

3 Gwiazdki

Kup Bilety

Rządowa homofobia i prześladowania to bez wątpienia tragiczne tło upadku Alana Turinga – człowieka, którego geniusz przyczynił się do zakończenia II wojny światowej. Będąc osobą w spektrum autyzmu, gejem i wizjonerem, Turing został zmuszony do poddania się chemicznej kastracji, by uniknąć więzienia po skazaniu za kontakty homoseksualne. Zmarł po zjedzeniu zatrutego jabłka.

Zdjęcie: Douglas Armour

Produkcja zespołu Early Mornings, powracająca po zeszłorocznym sukcesie, próbuje zmieścić ogrom informacji w zaledwie 70 minutach. Wykorzystany tu zabieg narracyjny – postać biografki nominowanej do nagrody za książkę o Turingu – wydaje się dość niefortunnym sposobem na przekazanie ekspozycji. Bohaterka nie budzi sympatii, a wątek jej brata Bena, rzekomo podobnego do Turinga, sprawia wrażenie nieco naciąganego.

Mimo to spektakl ma wiele zalet, przede wszystkim piękną partyturę autorstwa Joela Goodmana i Jan Osbourne oraz świetne aktorstwo. Joe Bishop jest znakomity w roli Turinga, wiarygodnie oddając ewolucję i wewnętrzną złożoność swojego bohatera. Zara Cooke wykazuje się ogromną wszechstronnością, z przekonaniem wcielając się w szereg postaci. Oboje też wspaniale śpiewają. Można odnieść wrażenie, że spektakl nieco dusi się w festiwalowej formule Fringe i zasługuje na większą obsadę oraz drugi akt, by w pełni oddać sprawiedliwość tej niezwykłej postaci.

Przeczytaj także: Recenzja After The Act, Traverse Theatre, Edinburgh Fringe

 

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS