Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Dreamgirls (Marisha Wallace), Savoy Theatre ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

douglasmayo

Share

Marisha Wallace występuje w roli Effie White w spektaklu Dreamgirls Dreamgirls z Marishą Wallace

Savoy Theatre

4 stycznia 2016

5 Gwiazdek

Zarezerwuj bilety

Ilu aktorów potrzeba, by obsadzić rolę Effie White w westendowskiej produkcji Dreamgirls? Z tego, co naliczyłem, mamy ich już pięcioro! I trudno się dziwić – to potężne wyzwanie wokalne dla każdego, niepozwalające na żadne półśrodki. Gdy więc w poniedziałek dotarła do nas wiadomość o niedyspozycji Amber Riley, uznałem, że to idealna okazja, by przyjrzeć się innym odtwórczyniom roli Effie w Savoy Theatre. To, co zobaczyłem, przerosło moje najśmielsze oczekiwania.

Podczas wtorkowego spektaklu w postać Effie White wcieliła się Marisha Wallace. To był fenomenalny występ, który poderwał widownię z miejsc już w połowie utworu „And I Am Telling You”, a także po zakończeniu pierwszego i drugiego aktu. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że ta diwa całym sercem żyje swoją rolą, wyciskając każdą kroplę emocji z każdej sekundy spędzonej na scenie. W „I Am Changing” zaprezentowała nieskazitelnie czysty wokal, dzięki któremu mocny tekst Toma Eyena wybrzmiał z jeszcze większą siłą. Marisha z niezwykłą lekkością popisuje się wokalną akrobatyką, a jednocześnie dociera do najgłębszych zakamarków duszy Effie, ukazując jej ból po odsunięciu na boczny tor. To złożona, wielowymiarowa kreacja, którą mam nadzieję zobaczyć ponownie.

Steppin' To The Bad Side

Sam spektakl, choć zdążył już okrzepnąć od czasu głośnej premiery, wciąż zachwyca świeżością i precyzją wykonania. Męski zespół to prawdziwa petarda – zwłaszcza w takich numerach jak „Steppin' To The Bad Side” czy „One Night Only”. To broadwayowska choreografia w swoim najlepszym, najbardziej dynamicznym wydaniu, wykonana z ogromnym polotem.

Joe Aaron Reid i Liisi LaFontaine w Dreamgirls

Rolą, która naprawdę rozkwitła, jest kreacja Joe Aarona Reida jako Curtisa Taylora Jr. Reid zaczął w pełni pokazywać oblicze bezwzględnego manipulatora, tworząc postać momentami budzącą prawdziwy lęk. Z absolutną kontrolą i chłodnym dystansem steruje wydarzeniami, nie zważając na innych. Jego sceny z Effie i Deeną nabierają głębi, czyniąc z Curtisa potężną siłę dramatyczną, która sprawia, że losy dziewcząt, Jimmy'ego i C.C. stają się jeszcze bardziej poruszające.

Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się opisać pozostałe odtwórczynie roli Effie, ale możecie być pewni jednego: występ Marishy Wallace Was nie zawiedzie. Jest olśniewająca od pierwszej do ostatniej minuty. Większość teatrów wystawiających Dreamgirls mogłaby pomarzyć o choć jednej tak genialnej Effie White – my mamy ich aż dwie!

Brawo!

REZERWACJA BILETÓW NA DREAMGIRLS

Przeczytaj naszą recenzję Amber Riley w Dreamgirls

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS