Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Guilty Secret, Frinton Summer Theatre ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies recenzuje komediowy dreszczowiec Rogera Mortimera pt. „Guilty Secret”, prezentowany w ramach sezonu letniego Frinton Summer Theatre.

Guilty Secret

Sezon Frinton Summer Theatre

13 lipca 2021

3 gwiazdki

Informacje o sezonie Wielki powrót Frinton Summer Theatre – najstarszego w Wielkiej Brytanii teatru typu „weekly rep” (cotygodniowy repertuar). Pandemia pokrzyżowała plany hucznego świętowania 80-lecia w zeszłym roku, ale jubileuszowy, osiemdziesiąty sezon wreszcie nadszedł, witany z ogromną radością i ulgą przez oddaną widownię. Publiczność otrzymała dokładnie to, czego oczekiwała od spektaklu otwarcia: komediowy thriller Rogera Mortimera „Guilty Secret”. Dwóch szemranych typków, George i Lennie, porywa bogatą dziedziczkę Charlotte, licząc na łatwy okup od jej ojca. Oczywiście nic nie idzie zgodnie z planem.

Sztuka tego typu wymaga od widza nieco cierpliwości, jako że pierwsza połowa opiera się na sporej dawce ekspozycji. Paul Ansdell jako George – całkiem sympatyczny łobuz – podaje ją jednak z lekkością i swobodą. To nie tyle klasyczny kryminał z zagadką „kto zabił”, co raczej historia pod tytułem „jak oni z tego wybrną?”. Rozwiązania akcji w drugim akcie wywołują u publiczności okrzyki zdumienia i zachwytu (nie będę tu zdradzać szczegółów, co utrudnia opisanie fabuły, ale warto zachować element zaskoczenia!). Luke Lane jest przezabawny jako „rozgarnięty inaczej” Lennie, raz po raz rozśmieszając salę, a Jemima Watling tworzy postać zadziornej Charlotte. Szkoda tylko, że doskonały Charles Davies został nieco niewykorzystany przez scenariusz, bo jako nienaganny kamerdyner (w typie postaci Crichtona) jest wyśmienity. Zwarte dialogi są sprawnie prowadzone przez zespół pod pewną ręką reżysera Johna D. Collinsa, co składa się na bardzo satysfakcjonujący wieczór w teatrze.

Słowa uznania należą się Sorchy Corcoran za scenografię, projektantowi kostiumów Neilowi Gordonowi, a także Pipowi Thurlowowi za świetne oświetlenie i dźwięk. Nie można zapomnieć o wspaniałej obsłudze widowni, która dba o bezpieczeństwo i komfort gości. Przed nami jeszcze wiele atrakcji, więc koniecznie sprawdźcie program na stronie internetowej i odwiedźcie Frinton Summer Theatre.

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS