Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Meggie's Measures, Colchester Fringe ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

redakcja

Udostępnij

Recenzent gościnny Noah Pantano ocenia spektakl Meggie's Measures zaprezentowany w ramach Colchester Fringe.

Meggie's Measures

Colchester Fringe

4 gwiazdki

Nie było lepszego zakończenia festiwalu Colchester Fringe niż pełen uroku i rozrywki występ Megan Juniper w show Meggie’s Measures. Poprzez mieszankę parodii piosenek i numerów kabaretowych, Megan prowadzi nas przez pokaz slajdów ze swojego barwnego życia, skąpanego w słonecznej żółci. Określenie „radosna przygoda”, jakim opisano spektakl, pasuje tu idealnie. Gdy Megan wybuchła śpiewem, wykonując Jolene (wśród wielu innych utworów z różnych gatunków w tym komicznym pokazie kabaretowego talentu), szepnąłem do znajomego, że mam wrażenie, jakby ten show napisano specjalnie dla mnie. Megan posiada naturalny wdzięk rodem z filmu Disneya. Jej manieryzmy, poczucie humoru i charyzma sceniczna świadczą o tym, że mamy do czynienia z doświadczoną artystką. Nawet przy drobnych usterkach technicznych, jej swoboda sprawiała, że występ przebiegał bez zakłóceń. Pod koniec cała widownia klaskała i śpiewała na stojąco. Już zawsze będę miał w głowie refren „a drink a drink a drinkety drink”.

Meggie’s Measures momentami traci tempo przez kilka mniej udanych utworów. Parodia „Bring Me To Life” wydawała się nie pasować do całości (i nieco wykraczała poza skalę głosu Megan, który poza tym był bez zarzutu). Pod koniec show nieco wytraca impet, oddalając się od osobistych, dowcipnych anegdot na rzecz ogólnych parodii. Mimo to, spektakl niesie ze sobą tyle radości, że łatwo wybaczyć te słabsze momenty. Tam, gdzie przedstawienie błyszczy, robi to naprawdę jasnym światłem. Uśmiech i błyskotliwość Megan potrafią zjednać każdego. Złapcie drinka (najlepiej „miarkę Meggie”) i dajcie się porwać słodkiemu głosowi Megan Juniper.

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS