WIADOMOŚCI
RECENZJA: The Ladykillers, Frinton Summer Theatre ✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
pauldavies
Share
Paul T Davies recenzuje spektakl Jak zabić starszą panią (The Ladykillers) wystawiany w ramach sezonu letniego Frinton Summer Theatre 2023.
Jak zabić starszą paniąFrinton Summer Theatre1 sierpnia 20234 Gwiazdki Strona internetowa Frinton Summer Theatre Jak śpiewała niegdyś ikoniczna diwa: „Forget Your Troubles C'mon Get Happy” – i dokładnie to poczujecie w towarzystwie przezabawnej adaptacji klasycznej komedii wytwórni Ealing autorstwa Grahama Linehana. Do rozpadającego się domu pani Wilberforce w Kings Cross wprowadza się profesor Marcus wraz ze swoją grupą muzyków. W rzeczywistości planują oni napad, a gdy gospodyni odkrywa prawdę, komizm sytuacyjny narasta, gdy bandyci próbują się jej pozbyć i zagarnąć łup dla siebie. Przemyślana scenografia Stewarta J. Charlesa, oferująca dwa poziomy w ramach jednej konstrukcji oraz świetne wykorzystanie schodów, daje aktorom pole do popisu w komedii fizycznej. Wraz z doskonałą obsadą sprawia to, że wieczór staje się czystą przyjemnością. Cały zespół pracuje niezwykle ciężko i z ogromną energią, choć podczas premiery niektóre gagi oraz tempo wymagały jeszcze doszlifowania. Angela Miller jest idealną panią Wilberforce, serwując świetne puenty, mimo że momentami brakowało jej pewności w kwestiach, a głos niekiedy cichł. Z czasem jednak z pewnością nabierze wprawy. Ricky Oakley w roli profesora Marcusa jest wybitny – silny wokalnie i fizycznie, doskonale oddający narastającą rozpacz, gdy jego genialny plan legnie w gruzach. Wspiera go znakomity gang: David Ajoa jako obsesyjnie sprzątający i biorący pigułki Harry, Sam Denia jako nerwowy, wymachujący nożem Louis oraz John D. Collins w roli kochającego damskie stroje majora Courtneya – wszyscy są rozkoszni. Jednak to debiutujący na profesjonalnej scenie Rohan Jenkin kradnie show jako nierozgarnięty, lecz przeuroczy „One Round”, będący prawdziwym darem dla gatunku komedii. James Gulliford przekonuje jako posterunkowy Macdonald, a całą chmarę staruszek reprezentują zaledwie dwie aktorki – Joan Gibbs i Jennifer Kersey sprawiają, że ich ekscentryczne wizyty doprowadzają obsadę niemal do niekontrolowanego śmiechu! Reżyseria Bryana Hodgesona jest natchniona, a publiczność reagowała okrzykami radości, gdy wykwintna intryga znajdowała swój finał. Bilety na cały sezon zostały już wyprzedane, ale warto dopytywać o ewentualne zwroty. Ja ruszam właśnie do Edynburga na Fringe, więc ominie mnie przyszłotygodniowa produkcja Bette and Joan, ale to z pewnością będzie coś boskiego – rezerwujcie miejsca już teraz!
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności