WIADOMOŚCI
RECENZJA: The Legend Of Moby Dick Whittington, Sleeping Trees online ✭✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
pauldavies
Share
Paul T Davies recenzuje spektakl The Legend Of Moby Dick Whittington, prezentowany online przez grupę Sleeping Trees.
Joshua George Smith, James Dunnell Smith i John Woodburn w spektaklu The Legend of Moby Dick Whittington.
Spektakl prezentowany online przez Sleeping Trees,
Dostępny w streamingu od 1 grudnia do 5 stycznia. Oglądaj tutaj.
5 Gwiazdek
Przejdę od razu do rzeczy. The Legend of Moby Dick Whittington to około pięćdziesiąt minut czystej, pomysłowej i prześmiesznej radości! Mówię „około”, ponieważ zespół stworzył wspaniałą, interaktywną pantomimę domową, w której widzowie są zachęcani do wykorzystania przedmiotów znalezionych w domu do zbudowania statku (przepraszamy, rodzice!), zainscenizowania katastrofy morskiej, buczenia, krzyczenia i ogólnej wspólnej zabawy. W moim przypadku musiałem kilka razy zatrzymać nagranie, bo tak bardzo się śmiałem!
Scenariusz autorstwa Bena Halesa oraz aktorów: Jamesa Dunnell-Smitha, Johna Woodburna i Joshuy George'a Smitha, to błyskotliwa mieszanka tradycyjnej bożonarodzeniowej pantomimy o Dicku Whittingtonie z opowieścią o Moby Dicku. Twórcy dorzucili do tego Pinokia oraz Króla Szczurów, zabierając nas w radosną podróż przez morza, a nawet do wnętrza wieloryba – i to wszystko bez wychodzenia z domu! Czeka nas mnóstwo gier i zabaw dla całej rodziny, a popisy kaskaderskie dublerów są komiczne. Bawiłem się wybornie, ale moment pierwszego pojawienia się Moby Dicka to po prostu kwintesencja szczęścia! Scena, w której bohaterowie mówią „po wielorybiemu” i uczą nas tego języka, to przejaw genialnego szaleństwa – to właśnie wtedy musiałem przerwać oglądanie, by wybuchnąć gromkim śmiechem. Dałem się nawet ponieść emocjom, bucząc i tańcząc – przepraszam sąsiadów, tak, wiem, ile mam lat. I nie, nie gwarantuję, że to się nie powtórzy. Trójka wykonawców jest niezwykle sympatyczna, utalentowana i widać, że sami bawią się przy tym doskonale. Mamy tu świetny powracający żart o dzwonach oraz gag z Dickiem reagującym na imię „Moby Dick”, który doczekał się genialnej puenty.
Reżyserka Kerry Frampton dba o dynamiczne tempo akcji, a ekipie technicznej należą się gratulacje za montaż i stworzenie płynnej produkcji z doskonałym dźwiękiem i prostą, lecz bardzo skuteczną oprawą wizualną. Nie wyłączajcie napisów końcowych, bo czeka tam jeszcze więcej żartów. Nie przesadzam, mówiąc, że ta skromna produkcja może uratować Wasze święta! Nie przegapcie tego!
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności