WIADOMOŚCI
RECENZJA: Musical Tina, Aldwych Theatre ✭✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
jessicawretlind
Share
Jessica Wretlind recenzuje musical „Tina”, będący kroniką życia ikony sceny Tiny Turner, obecnie grany w Aldwych Theatre.
Adrienne Warren jako Tina Turner. Musical Tina Aldwych Theatre
5 gwiazdek
Zarezerwuj bilety Atmosfera ekscytacji była wyczuwalna jeszcze przed podniesieniem kurtyny, a znajome takty uwertury natychmiast rozbudziły zgromadzoną publiczność. Jednak ten spektakl wykracza poza ramy typowego jukebox musicalu, w którym fabuła często schodzi na dalszy plan. Produkcja spełnia obietnicę „zanurzenia się w mroku” prywatnego życia gwiazdy, prowadząc nas przez porywającą opowieść. Każdy z 23 hitów punktujących kolejne etapy jej drogi do sławy jest w pełni zasłużony, a widownia wiwatująca na stojąco jeszcze przed końcowymi ukłonami to najlepszy prognostyk gigantycznego sukcesu tego tytułu.
Adrienne Warren (Tina Turner), Kobna Holdbrook-Smith (Ike Turner) oraz obsada musicalu. Za spektaklem stoi imponujący zespół twórców: reżyserka Phyllida Lloyd, odpowiedzialna za globalny hit „Mamma Mia!”, oraz autorka libretta, wyróżniona nagrodą Oliviera dramatopisarka Katori Hall. Scenografia i kostiumy projektu Marka Thompsona (Charlie, Joseph, Bombay Dreams) są zachwycające i idealnie współgrają z reżyserią światła Bruno Poeta, kąpiąc scenę w złotym blasku ery disco.
Adrienne Warren w roli Tiny jest po prostu fenomenalna. Jej potężny głos swobodnie operuje między chrypliwymi dołami a zawrotnymi wysokościami, a aktorsko wykazuje się równie wielkim kunsztem i empatią. Warren prowadzi nas przez transformację – od młodej, energicznej i pełnej nadziei dziewczyny, przez ofiarę przemocy fizycznej i psychicznej, aż po kobietę złamaną i bezbronną, która jednak wciąż odnajduje w sobie niesłabnącą determinację. W tym perfekcyjnym castingu nie ma mowy o kompromisach. W chwilach największego bólu Tina szuka ukojenia w buddyzmie – to właśnie poprzez pełną pasji modlitwę powraca do skromnych początków jako Anna Mae Bullock w Nutbush w stanie Tennessee i przywołuje wsparcie zmarłej babci.
Adrienne Warren (Tina Turner) i Kobna Holdbrook-Smith (Ike Turner) w musicalu „Tina”.
Centralnym punktem narracji jest jej relacja z mężem i muzycznym partnerem, Ike’em Turnerem (Kobna Holdbrook-Smith). Po usłyszeniu jej głosu w lokalnym konkursie, Ike wciąga ją w świat swojej trasy koncertowej, oferując jednak niewiele szacunku (i jeszcze mniej pensji) przez 16 wyczerpujących lat. To w tym okresie Tina kształtuje się jako artystka, której wokal oddaje cierpienie i desperację skrywaną za zamkniętymi drzwiami („Private Dancer”, „I Don’t Want to Fight”). Jej walka nie kończy się jednak na rozstaniu z Ike’em – po ucieczce musi stawić czoła kolejnemu wyzwaniu: uprzedzeniom panującym w branży muzycznej lat 70.
Adrienne Warren jako Tina Turner. Mimo trudnej tematyki, spektakl nie jest pozbawiony jasnych barw, a chemia między zespołem dostarcza widzom mnóstwo humoru. Relacja Tiny z oddaną siostrą Alline (Aisha Jawando) ukazuje miłość wolną od chciwości i pychy, a szansa na prawdziwy romans pojawia się w parze z przełomowym kontraktem płytowym. To po prostu „The Best” – historia sukcesu, na który nikt nie zasłużył bardziej niż ona. Po biografiach „I, Tina” i „Soul Sister”, musical „Tina” jest produkcją olśniewającą pod każdym względem, która bez wątpienia zdominuje londyński West End w nadchodzącym sezonie.
REZERWUJ BILETY NA MUSICAL TINA
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności