WIADOMOŚCI
RECENZJA: We Were Promised Honey, Roundabout Summerhall, Edinburgh Festival ✭✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
pauldavies
Share
Paul T Davies recenzuje spektakl We Were Promised Honey w Roundabout Summerhall podczas Edinburgh Festival Fringe.
We Were Promised Honey
Roundabout w Summerhall, Edinburgh Festival
5 gwiazdek
Przejdę od razu do rzeczy: to coś naprawdę wyjątkowego. Storytelling w najlepszym wydaniu, z ciepłym, serdecznym narratorem i publicznością współuczestniczącą w opowieści w sposób angażujący, a zarazem dający poczucie bezpieczeństwa. Sam Ward wykonuje swój tekst, bez wysiłku improwizując z widzami, podczas gdy nastrojowe oświetlenie i dźwięk przenoszą nas w czasie rzeczywistym przez fabułę.
Warstwa metateatralna jest niezwykła – Ward nawiązuje do pory dnia, świata zewnętrznego i tego, jak możemy się czuć w ostatnich minutach spektaklu. Już na wstępie dowiadujemy się, że happy endu nie będzie. To opowieść o przyszłości, naszej przyszłości; o dziecku urodzonym w latarni morskiej, o umierającym statku kosmicznym na skraju czarnej dziury i o Richardzie Russellu, który 10 sierpnia 2018 roku ukradł pusty samolot z lotniska Seattle-Tacoma i leciał nim przez godzinę i piętnaście minut. Choć brzmi to jak zbiór luźnych wątków, Ward z ogromnym wyczuciem splata je w spójną całość, pozwalając publiczności nadawać tempo akcji.
Kolektyw YesYesNoNo stworzył kolejne teatralne cudo. Ten poranny pokaz to idealny sposób na rozpoczęcie dnia. Pozycja obowiązkowa!
Sierpień: 12-15, 17-22, 24-28
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności