WIADOMOŚCI
Sześć powodów, dla których warto zobaczyć musical Six w londyńskim Arts Theatre
Opublikowano
Autor:
douglasmayo
Share
Douglas Mayo ocenia musical Six w londyńskim Arts Theatre, dochodząc do wniosku, że Six (szóstka) to absolutna dziesiątka!
Obsada musicalu Six. Fot. Idil Sukan REWELACYJNA MUZYKA
Wspaniale jest wiedzieć, że nowi brytyjscy kompozytorzy rozwijają pomysły na świeże musicale. Podczas gdy wielu wybrałoby wystawną, bogatą partyturę, Toby Marlow i Lucy Moss wspólnie stworzyli zwarty, niesamowicie melodyjny, zabawny, a zarazem chwytający za serce cykl piosenek, który wprowadza te niezwykłe postaci w nowoczesną stylistykę. Wyobraźcie sobie, że Spice Girls istniały w Anglii czasów Tudorów – to dopiero wierzchołek góry lodowej.
TALENT
Six to mały musical z ogromnym ładunkiem talentu. W role żon Henryka VIII wcielają się Jameia Richard-Noel (Aragonia), Millie O'Connell (Boleyn), Natalie Paris (Jane Seymour), Alexia McIntosh (Cleves), Aimie Atkinson (Howard) oraz Maiya Quansah-Breed (Parr). Razem dysponują kunsztem wokalnym i charyzmą sceniczną, która mogłaby zasilić kilka wielkich produkcji. Musical Six łączy te niesamowite talenty, tworząc genialny zespół, który wzmacnia ogólne przesłanie spektaklu.
TO NIE JEST NUDNA EPIDEMIA
Nie myślcie, że wybieracie się na epickie dzieło w stylu Les Misérables. Trwający zaledwie 75 minut spektakl sprawia wrażenie musicalu skrojonego pod pokolenie mediów społecznościowych. Uderza z wielką siłą w krótkim czasie, bez zbędnych „zapychaczy”. To zasługa autorów i producentów, że oparli się sugestiom rozciągnięcia go do formy pełnowymiarowego musicalu. Six jest czymś wyjątkowym i działa, ponieważ w tych niesamowitych kobietach kryje się prawda, a przekaz jest czysty i nieskażony. Poza tym, możecie obejrzeć Six, pójść potem na pyszną kolację i wciąż być w domu przed widzami „Nędzników” – co w środku tygodnia jest ogromnym plusem.
Obsada musicalu Six. fot. Idil Sukan INSCENIZACJA
Brawa dla reżyserów Lucy Moss i Jamiego Armitage’a, choreografki Carrie-Anne Ingrouille, scenografki Emmy Bailey, kostiumografki Gabrielli Slade, reżysera dźwięku Paula Gatehouse’a i reżysera świateł Tima Deilinga. Oprawa wizualna Six dorównuje jego kompaktowej, lecz potężnej muzyce. Nie potrzeba tu niczego zbyt pompatycznego. Każdy element idealnie dopełnia i wzmacnia całość. Warto zauważyć, że ten przedstawiciel nowej fali brytyjskich musicali jest daleki od rozmiaru „mega”, ale reakcje na niego zdecydowanie takie są. Kameralny Arts Theatre nadaje spektaklowi intymny charakter, a energia bije prosto ze sceny.
MALUTKI ZESPÓŁ, KTÓRY RYCZY JAK LEW
W musicalu „Falsettos” Williama Finna ogłoszono kiedyś zespół „Teeny Tiny Band”, ale mając zaledwie czterech muzyków pod okiem kierownika muzycznego Joe Beightona i dyrygentki Katy Richardson, zespół Six naprawdę „daje czadu”. Arlene McNaught, Alice Angliss, Amy Shaw i Terri De Marco przez cały czas przekonywały mnie, że za kulisami ukryci są kolejni muzycy, ale się myliłem. Genialny warsztat w połączeniu ze zrozumieniem koncertowej natury spektaklu sprawia, że orkiestra staje się niemal dwórkami tych Królowych.
BY MÓC POWIEDZIEĆ, ŻE WIDZIAŁO SIĘ TO PIERWSZYM W tym tygodniu producenci ogłosili, że musical Six wkrótce otworzy się w Chicago. Wątpię, by Downton Abbey przygotowało tamtejszą widownię na takie królowe z dynastii Tudorów. Z terminami w Arts Theatre dostępnymi już do stycznia 2020 roku, Six dołącza do Everybody's Talking About Jamie, przywracając brytyjskie musicale na światowe sceny. Nominacja do nagrody Oliviera dla wszystkich sześciu odtwórczyń głównych ról najlepiej świadczy o tym, jak wyjątkowe jest to wydarzenie.
Na co czekasz? Kup bilet na musical Six JUŻ TERAZ!
ZAREZERWUJ BILETY NA MUSICAL SIX
https://www.youtube.com/watch?v=a3sVNpo-ptQ
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności