WIADOMOŚCI
WSPOMNIENIA: Jac Yarrow – gwiazda West Endu
Opublikowano
Autor:
Sarah Day
Share
Jeden z najmłodszych gwiazdorów londyńskiego West Endu, Jac Yarrow, wywołał prawdziwe poruszenie, debiutując w tytularnej roli w spektaklu „Joseph and the Amazing Technicolor Dreamcoat” na deskach London Palladium.
Jac Yarrow podczas gali The Stage Debut Awards 2019. Fot. Alex Brenner
Rozmawialiśmy z Jakiem Yarrowem o jego dotychczasowej karierze oraz o tym, jak dba o kreatywność w czasie pandemii.
1) Jaki był Twój pierwszy występ w dzieciństwie i co sprawiło, że postanowiłeś związać się ze światem teatru?
Moim pierwszym występem, poza szkolnymi akademiami, był musical Into The Woods (Tajemnice lasu) – miałem wtedy osiem lub dziewięć lat. Grałem Jacka i śpiewałem utwór „Giants In The Sky”. Pamiętam ogromną tremę przed tym pierwszym publicznym śpiewaniem, ale to właśnie ekscytacja byciem na scenie i reakcje publiczności sprawiły, że zakochałem się w teatrze. To dlatego wybrałem tę drogę zawodową.
Młody Jac
2) Nad czym obecnie pracujesz?
Obecnie przygotowuję się do powrotu do roli Józefa w London Palladium latem 2021 roku. Premiera została przełożona z tego roku ze względu na pandemię Covid-19. Występuję również w nagrodzonym brytyjską nagrodą BAFTA serialu In My Skin, który był niedawno emitowany w BBC1 i na platformie iPlayer, a obecnie jest dostępny w serwisie Hulu w USA.
3) Jak dbasz o swoją kreatywność podczas lockdownu?
Podczas lockdownu oglądam mnóstwo świetnych nowych seriali i filmów, ucząc się na przykładzie znakomitych aktorów. Ćwiczę też w domu i oczywiście śpiewam tyle, ile się da. To był dla mnie czas na refleksję nad moim pierwszym rokiem po ukończeniu szkoły teatralnej i przygotowanie się do wyzwań, które niesie rok 2021.
Jac Yarrow wraz z zespołem spektaklu „Joseph”
4) Jakie trzy rzeczy zawsze można znaleźć w Twojej garderobie?
Zawsze znajdziecie tam dyfuzor o zapachu trawy cytrynowej, zdjęcia mojej rodziny i przyjaciół oraz – zazwyczaj – kogoś z obsady!
5) Gdyby Twoje życie było musicalem, jaki nosiłoby tytuł?
Biorąc pod uwagę to, co wydarzyło się do tej pory, myślę, że brzmiałby on: Seria Niefortunnych Zdarzeń (choć w moim przypadku bardzo szczęśliwych).
ZAREZERWUJ BILETY NA „JOSEPH AND THE AMAZING TECHNICOLOR DREAMCOAT”
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności