Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

Międzynarodowy Dzień Teatru 2021 – jak dbać o kreatywność w czasie lockdownu

Opublikowano

Autor:

douglasmayo

Share

Z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru wracamy do naszych rozmówców z cyklu Throwback Thursday, aby sprawdzić, jak radzili sobie z kreatywnością podczas lockdownu.

BLAKE PATRICK ANDERSON

Starałem się nie być dla siebie zbyt surowym w kwestii tworzenia. Na początku zmuszałem się do pisania muzyki i szukania kreatywnych zajęć na siłę, ale szybko zrozumiałem, że moje najlepsze pomysły rodzą się naturalnie – nie wolno niczego przyspieszać. Dla większości z nas bycie kreatywnym to instynkt, więc jeśli tylko dasz sobie spokój, to po prostu samo przyjdzie.

JACK ARCHER

To zdecydowanie był trudny czas. Pojawia się duża presja, gdy nagle masz mnóstwo wolnego czasu, żeby coś tworzyć, a brakuje ci motywacji czy inspiracji – to rodzi spore poczucie winy. Myślę jednak, że z czasem poszło nam lepiej; nauczyłem się dyscypliny i koncentracji w chwilach, gdy o pracę aktorską było trudno. Z drugiej strony: więcej oglądałem, więcej czytałem, a silny impuls do zmian społecznych i walki o równość dał mi poczucie, że ten czas nie został „zmarnowany”.

JOSH BARNETT

Podczas lockdownu starałem się angażować w tyle projektów i kursów online, ile tylko się dało. Wziąłem udział w projekcie tanecznym „Tracing Movement Together” w choreografii Stuarta Wintera, wystąpiłem w wizualnej EP-ce do nowego musicalu „Snowflake”, a także ćwiczyłem przy drążku z English National Ballet pod okiem Tamary Rojo. Korzystałem też z zajęć online prowadzonych przez wielu innych choreografów. Byłem również częścią The Grad Fest – fantastycznej inicjatywy mojego przyjaciela, która dała absolwentom rocznika 2020 platformę do występów i networkingu. Zagrałem solowy kabaret na Instagramie, wystąpiłem w zoomowej wersji „House and Garden” Alana Ayckbourna i nagrałem trio jazzowe z dwójką znajomych. Trzeba przyznać, że technologia była w tym czasie błogosławieństwem!

LUKE BAYER

W lockdownie dużo śpiewałem. Brałem lekcje, oglądałem występy. Mamy dostęp do tylu wspaniałych DARMOWYCH zasobów – szczerze wierzę, że z patrzenia na innych uczymy się tyle samo, co z samego działania. Odzywałem się do ludzi, pisarzy, których podziwiam, nawiązywałem współpracę. Śpiewałem z innymi, śpiewałem ich utwory. Zdarzały się dni, kiedy nie czułem wenny, ale to zupełnie w porządku. To dziwne czasy i nie ma nic złego w tym, że czasem chce się zostać w łóżku i obejrzeć cały serial na Netfliksie (nigdy wcześniej tego nie robiłem, a teraz to uwielbiam!).

TARINN  CALLENDER

Nie było łatwo. Lubię kręcić filmy i tworzyć zabawne rzeczy dla innych, ale czułem, że to nie jest odpowiedni moment. Zapisywałem mnóstwo pomysłów na nagrania, których nigdy nie zrealizowałem. Musiałem znaleźć inny sposób na kreatywność. W ruch poszły puzzle, kredki i gry planszowe. To był moment, żeby być twórczym tylko dla siebie. Cieszę się, że dałem sobie na to czas.

GLEN FACEY

Jeśli chodzi o bycie kreatywnym, to nie poszło mi najlepiej. Moja aktywność ograniczyła się do śpiewania pod prysznicem oraz zajęć tanecznych i fitness przez Instagram Live.

Gdy zaczął się lockdown, należałem do grupy, która wspólnie czytała sztuki przez Zooma. Bardzo polecam to każdemu.

CHLOE GENTLES

Podczas zamknięcia uczyłam się grać na gitarze, co było sporym wyzwaniem! Poza tym wkręciłam się w TikToka i tworzenie tam treści. Staram się też codziennie robić rozgrzewkę fizyczną i głosową, dokładnie tak, jak przed spektaklem!

BLYTHE JANDOO

W czasie lockdownu współpracowałam z Pitlochry Festival Theatre: przygotowywałam tutoriale, tańczyłam, śpiewałam, brałam udział w warsztatach nad nowymi tekstami, czytałam poezję i opowiadania. To trzymało mnie przy życiu. Prowadziłam też online swoje zajęcia „Dance for Actor/Singers” – uwielbiam kontakt z naszą społecznością. Czytanie sztuk ze znajomymi również okazało się świetnym sposobem na zachowanie formy.

JASON MANFORD

Prowadzę cotygodniowy show stand-upowy „The Weekly Stand Up”. To sprawia, że co tydzień muszę pisać nowy materiał, a program leci na żywo w czwartkowe wieczory. To świetna zabawa.

CLAIRE MOORE

Miałam to szczęście, że brałam udział w kilku „wirtualnych” projektach teatralnych i kabaretowych, zbierając fundusze dla naszej wspaniałej branży. Dużo też uczę, co daje mi poczucie, że jestem potrzebna.

W domu cieszymy się z własnego ogrodu. Pracowałam tam z ogromną przyjemnością. Wyhodowaliśmy w tym roku mnóstwo warzyw i właśnie zaczynamy zbierać plony naszej pracy! Bardzo lubię też szyć i udało mi się stworzyć kilka nowych rzeczy.

MICHAEL QUINN

Lockdown okazał się bardzo owocnym czasem w moim życiu – spróbowałem swoich sił jako producent. Wraz z Thomasem Hopkinsem założyłem nową firmę, Ginger Quiff Media.

Zrealizowaliśmy już jubileuszowy koncert online „Godspell” na 50-lecie oraz piękną sztukę Martina Shermana „Rose” z Maureen Lipman w roli głównej. Mamy w planach około pięciu kolejnych projektów, które – miejmy nadzieję – odniosą sukces w tej naszej nowej, teatralnej rzeczywistości.

HARRIET THORPE Współprowadzę nowy talk-show online WonderBirds, który emitowany jest cztery razy w tygodniu na YouTube i Facebooku. Razem ze mną występują Sherrie Hewson, Debbie Arnold i Dee Anderson, a także mnóstwo gości specjalnych. Zrobiłam trzy piloty komediowe, wzięłam udział w wielu charytatywnych występach online, w tym dla Acting For Others (jestem ich ambasadorką). Mam też ogromne szczęście, że w tym tygodniu zaczynamy pokazy przedpremierowe musicalu Sleepless (adaptacji „Bezsenności w Seattle”) w Troubadour Theatre. Mam nadzieję, że nasz model działania stanie się inspiracją dla innych teatrów, które próbują wrócić do życia po tej przerwie. OLIVER TOWSE

Dużo czytałem, namiętnie oglądałem TED Talki i, rzecz jasna, „Króla tygrysów”.

Nie jestem pisarzem, więc nie próbowałem sił z piórem, ale wiem, że wielu kolegów po fachu właśnie w ten sposób radziło sobie z izolacją.

Właściwie to całkiem podobał mi się ten czas – dostaliśmy w prezencie czas, o który normalnie tak trudno. Wszyscy jechaliśmy na tym samym wózku i było w tym coś pokrzepiającego.

STUART VINCENT

Udało mi się zostać przy pracy twórczej (choć strasznie brakowało mi siłowni!). Wróciłem do tańca. Ostatnio skupiałem się głównie na aktorstwie, więc wykorzystałem ten czas, by znów zacząć się ruszać. Wielu znajomych prowadziło zajęcia online – było super, choć nie będę kłamał, początki były trudne! Miałem też okazję wrócić do choreografii. Mój przyjaciel Kayi Ushi poprosił mnie o ułożenie ruchu do jego wersji „Stand By Me” w ramach ruchu Black Lives Matter. To był dla mnie prawdziwy zaszczyt.

JAC YARROW

Podczas lockdownu oglądałem mnóstwo świetnych seriali i filmów, ucząc się warsztatu od genialnych aktorów. Ćwiczę w domu i oczywiście śpiewam ile wlezie. To była dobra okazja, by przemyśleć mój pierwszy rok po szkole aktorskiej i przygotować się na nadchodzący 2021 rok.

 

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS