WIADOMOŚCI
RECENZJA: Just Jim Dale, Vaudeville Theatre ✭✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
stephencollins
Share
Mark York i Jim Dale Just Jim Dale: Still Carrying On
Vaudeville Theatre
28 maja 2015
5 gwiazdek
Z prawdziwą przyjemnością donoszę, że nikt – niezależnie od tego, czy jest dzieckiem, dorosłym, sceptykiem czy zagorzałym miłośnikiem teatru – nie powinien zwlekać z zakupem biletu na solo Jima Dale’a. Spektakl „Just Jim Dale” gości na deskach Vaudeville Theatre i po entuzjastycznie przyjętym wieczorze premierowym można go określić tylko jednym słowem: rewelacja. Gwiazdy teatru, krytycy i fani byli całkowicie zgodni – Jim Dale to po prostu fenomenalny artysta.
Sztuka, napisana przez samego Dale’a, to po części autobiografia, po części wodewil, garść wspomnień i musical – a wszystko to idealnie wyważone i podane z wyczuciem. Reżyser Richard Maltby Jr zadbał o to, by tempo ani na moment nie zwalniało, utrzymując uwagę widzów od pierwszej do ostatniej minuty.
Mark York jest za pianinem po prostu wybitny – to nie tylko mistrz klawiatury, ale i świetny partner sceniczny, który z dystansem i humorem akompaniuje Dale’owi w podróży przez jego największe przeboje, takie jak: „Me And My Girl”, „The Lambeth Walk”, „There Is A Sucker Born Every Minute”, „Colours Of My Life”, „The Museum Song” czy oczywiście światowy hit „Georgy Girl”, którego Dale jest współtwórcą. York porusza się swobodnie w każdym stylu, niosąc Dale’a na fali nostalgicznych melodii. Czysta radość.
Dale, który w sierpniu skończy 80 lat, ma w sobie energię i kondycję człowieka o połowę młodszego. Jego forma budzi podziw – z lekkością i wdziękiem prezentuje komiczne chody i skomplikowaną choreografię. Ekspresja fizyczna i komediowe wyczucie są u niego tak samo ostre, jak w czasach największej świetności, gdy błyszczał w jedenastu filmach z kultowej serii „Totalna debalicja” (Carry On).
Nic dziwnego, że zdobył nagrody Grammy i Audie za interpretacje audiobooków – jego głos pozostaje niezwykle elastyczny i dźwięczny. Dale z łatwością imituje znane postacie i tworzy barwne portrety głosowe, wykazując się przy tym absolutną swobodą. Od Michaela Caine’a po Kennetha Williamsa – Dale operuje głosem, by budować nastrój i postać z taką samą intuicją, z jaką Mozart układał nuty: bez wysiłku i z iskrą czystego geniuszu.
Zdradzanie szczegółów treści byłoby niewybaczalnym błędem. Całe piękno, urok i chwała tego spektaklu tkwią w tym, jak mądrze i pięknie Dale snuje swoją opowieść.
Tutaj nic nie wymaga poprawy. Gwiazda światowego formatu, najwyższej klasy materiał, prosta, lecz skuteczna inscenizacja, wspaniały akompaniament muzyczny, znakomite oświetlenie (Nick Richings) oraz ta ciepła, ujmująca relacja między artystą a publicznością.
W Jimie Dale’u nie ma nic zwyczajnego. To jeden z ostatnich wielkich, wszechstronnych geniuszy komedii. Jeśli kochacie życie i śmiech, pędźcie do Vaudeville Theatre i zajmijcie miejsce.
Trzeba by być całkowicie pozbawionym zmysłów, żeby nie bawić się wyśmienicie w towarzystwie Dale’a podczas tego show.
REZERWUJ BILETY NA JUST JIM DALE – SPEKTAKLE TYLKO DO 20 CZERWCA 2015
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności