WIADOMOŚCI
RECENZJA: Musical Legally Blonde (Legalna blondynka), New Victoria Theatre Woking ✭✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
douglasmayo
Share
Lucie Jones jako Elle Woods w musicalu Legally Blonde
New Victoria Theatre, Woking (Trasa po Wielkiej Brytanii)
15 października 2017
5 Gwiazdek
Byłem ogromnym fanem musicalu Legally Blonde (Legalna Blondynka), gdy lata temu gościł na deskach Savoy Theatre. Przyznam szczerze, że nie wiedząc nic o samym show poza tytułem otwierającego numeru, skreśliłem go jako kolejną tanią adaptację filmową i nie spodziewałem się zbyt wiele. To, co zobaczyłem, było prawdziwym objawieniem! Żywiołowa partytura Laurence'a O'Keefe'a i Nell Benjamin w połączeniu z librettem Heather Hach stały się solidnym fundamentem, na którym Jerry Mitchell zbudował pędzący, pełen autentycznych emocji musical. Jestem wniebowzięty, że ta nowa produkcja objazdowa w reżyserii i choreografii Anthony'ego Williamsa (przy współpracy Deana Streeta) pod okiem producenta Martina Dodda sprawiła, że Legally Blonde pozostało tak samo ekscytujące i wciągające, jak zapamiętałem.
Choć z oryginalnej inscenizacji pozostało tu niewiele, Williams, Street oraz zespół scenograficzny UK Productions w składzie: Jon Harris, Jason Bishop i David Shields, stanęli na wysokości zadania, sprawiając, że spektakl wygląda i brzmi świeżo.
Obsada Legally Blonde
Jako Elle, Lucie Jones jest fenomenalna. Ewolucja jej bohaterki to niesamowita historia. Zaczyna się od kaprysu, by przejść w stronę głębokiej samoświadomości, co budzi szczery podziw. To karkołomne zadanie aktorskie, ale Jones sprawia, że publiczność od pierwszej chwili kibicuje Elle. Wokalnie – absolutny nokaut. Choć może się tak nie wydawać, Elle to jedna z najlepiej napisanych ról kobiecych w historii musicalu. To rola wielkiego kalibru, wymagająca ogromnej głębi, a Lucie Jones dostarcza ją z nawiązką!
David Barrett jako Emmett jest uroczo niezdarny, budzi sympatię i jest przy tym niezwykle charyzmatyczny. Świetnie radzi sobie z humorem, partiami wokalnymi i ciepłem tej postaci – to doskonała kreacja, która stanowi idealną przeciwwagę dla przebojowej Elle w wykonaniu Jones.
Rita Simons (Paulette) i Ben Harlow (Kyle) w Legally Blonde
Rita Simons idealnie wydobywa serce, szczerość i determinację Paulette Bonafonte – fryzjerki o gołębim sercu, marzącej o irlandzkim dżentelmenie! Jak większość postaci w tym musicalu, łatwo byłoby ją przerysować dla taniego żartu, ale w tej kreacji drzemie prawdziwa dusza.
Bill Ward jako Callahan to złośliwy, mizoginistyczny profesor prawa. Ward prowadzi tę rolę z ogromną swobodą (przynajmniej z pozoru) – jest władczy i mrukliwy, a oglądanie go na scenie to czysta przyjemność.
Lucie Jones (Elle) i Liam Doyle (Warner) w Legally Blonde
Żadne Legally Blonde nie byłoby kompletne bez oślizgłego machismo Warnera Huntingtona III, a Liam Doyle w tej kwestii nie zawodzi. Brrr! Można się tylko zastanawiać, co wspaniała Vivienne (Laura Harrison) w nim widzi. Dla kontrastu, kurier UPS w wykonaniu Bena Harlowa sprawił, że cała widownia zapragnęła „przesyłki specjalnej”.
Zespół pod kierownictwem Jamesa McCullagha gra fantastycznie. To potężne brzmienie wygenerowane przez niewielką grupę muzyków, które idealnie dopełnia materiał muzyczny.
Bill Ward jako prof. Callahan w Legally Blonde
Ta inscenizacja Legally Blonde jest tak doskonała, jak tylko mogłem sobie wymarzyć. Widziałem widzów wychodzących z teatru z uśmiechem na ustach i w tanecznym kroku – sam czułem to samo! Już nie mogę się doczekać powrotu na to niezwykle radosne show. „Oh my God, you guys!” – nie zwlekajcie i rezerwujcie bilety!
TERMINARZ TRASY LEGALLY BLONDE PO WIELKIEJ BRYTANII
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności