Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Making A Murderer The Musical, Underbelly, Edinburgh Fringe ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies recenzuje musical „Making A Murderer”, który można zobaczyć w Underbelly w ramach festiwalu Edinburgh Fringe.

Zdjęcie: Michaela Bodlovic Making a Murderer The Musical.

Underbelly – Edinburgh Fringe

3 gwiazdki

Zarezerwuj bilety

Zanim nastał czas „Króla tygrysów” podczas pierwszego lockdownu, „Making A Murderer” było NAJWIĘKSZYM hitem dokumentalnym Netflixa. To historia pomyłki sądowej wymierzonej przeciwko Stephenowi Avery'emu, który spędził 17 lat w więzieniu, zanim udowodniono jego niewinność, tylko po to, by zostać oskarżonym o kolejne morderstwo i – wraz ze swoim siostrzeńcem Brandonem – ponownie osadzonym. Fakty zdają się wskazywać, że policja sfabrykowała dowody, aby uniemożliwić Avery'emu pozwanie ich, a ich niewinność wciąż pozostaje przedmiotem dyskusji, podczas gdy machina sprawiedliwości miele niesamowicie powolnie. Ten nowy musical, stworzony przez Phila Healeya, przypomina nam o tej sprawie.

To ambitny projekt, który zawiera kilka udanych sekwencji. Jednak być może ze względu na ograniczenia wynikające z godzinnego czasu trwania, wydarzenia toczą się błyskawicznie, a spektakl mocno opiera się na napisach i ekspozycji, by przebrnąć przez historię. Nigdy nie wchodzimy głębiej w charakterystykę postaci. Teksty piosenek bywają miejscami banalne, a całości brakuje nieco furii i gniewu – spektakl zdecydowanie zyskałby na podkręceniu poziomu egzystencjalnego lęku.

Mimo to, znajdziemy tu kilka świetnych utworów i solidny zespół aktorski. Matt Bond jest szczególnie przekonujący jako Avery, a sam Healey wykonuje świetny numer w stylu „Razzle Dazzle Them” jako prawnik Ken Kratz. Finałowy utwór, podczas którego wyświetlane są wizerunki osób (głównie czarnoskórych mężczyzn), które odbyły karę więzienia będąc niewinnymi, pokazuje, że serce twórców bije po właściwej stronie, a w całym dziele wyczuwalna jest ogromna szczerość.

14, 16-29 sierpnia

Zapisz się do naszego newslettera Więcej recenzji z EDYNBURGA

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS