WIADOMOŚCI
RECENZJA: Matilda – maj 2017, Cambridge Theatre ✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
douglasmayo
Share
Obsada spektaklu Matilda The Musical. Fot. Manuel Harlan. Matilda The Musical w wykonaniu Royal Shakespeare Company
Cambridge Theatre
9 maja 2017
4 Gwiazdki
Zarezerwuj bilety | Więcej informacji Kiedy musicalowa adaptacja „Matyldy” Roalda Dahla autorstwa Tima Minchina i Dennisa Kelly'ego po raz pierwszy zagościła na deskach londyńskiego Cambridge Theatre, była niczym powiew świeżości, którego ta forma sztuki desperacko potrzebowała. Gatunek ten stał się wówczas nieco nużący, przesycony klasycznymi wzorcami i sztywnymi regułami pisania musicali. Na nasze szczęście Minchin i Kelly nie znali tych zasad, dzięki czemu nieświadomie zainspirowali całe nowe pokolenie twórców i widzów, którzy pokochali połączenie dowcipu Minchina z fantastycznymi postaciami Dahla.
Sześć lat później „Matylda” wciąż zachwyca świeżością. Podczas wtorkowego wieczornego spektaklu (wielkie brawa za rozpoczęcie o 19:00), wypełnionego po brzegi dorosłymi i dziećmi, przedstawienie tętni życiem tak samo, jak w dniu premiery. Nie należy mylić go z ekranizacją z Dannym DeVito i Pam Ferris – ta Matylda jest znacznie wierniejsza literackiemu pierwowzorowi Dahla. Mamy tu całą galerię groteskowych postaci, które stają naprzeciw Matyldy, dzieci z Crunchem Hall, bibliotekarki pani Phelps i wspaniałej panny Honey. Ta bitwa, toczona wokół jednej małej dziewczynki, jest po prostu epicka!
Craige Els jako panna Trunchbull w Matilda The Musical. Fot. Manuel Harlan Nad całością dominuje niemal nienaturalnie wysoki Craige Els w roli panny Trunchbull. Złowieszczy, obłąkany i w punkt absurdalny – to kreacja pod każdym względem wybitna. Muzyka Minchina wymaga laserowej precyzji, by wydobyć cały humor ukryty w asonansach, które mogłyby pokonać niejednego wykonawcę. Bertie Carvel opanował to do perfekcji i z radością stwierdzam, że Els robi to z równie zabójczą siłą. Ta Trunchbull to ucieleśnienie ilustracji Quentina Blake’a: potężny tors osadzony na dwóch cienkich (wybacz, Craige) nogach.
Obsada Matilda The Musical. Fot. Manuel Harlan
Miria Parvin jest zachwycającą panną Honey – wspierającą i życzliwą, a jej wykonanie utworu „My House” było tak wzruszające i wymowne, jak tylko można sobie wymarzyć. Wśród tych „dobrych” postaci błyszczy również Sharlene Whyte jako pani Phelps, wnosząc na scenę niesamowitą serdeczność i energię.
Naprawdę można współczuć Matyldzie, gdy patrzy się na rodzinę Wormwoodów. Michael Begley (pan Wormwood), Daniel Hope (Michael Wormwood) i Rebecca Thornhill (pani Wormwood) są absolutnie odrażający. Łatwo byłoby sprowadzić te postacie do poziomu jarmarcznych złoczyńców, jednak fakt, że pozostają oni wstrętni, a jednocześnie niepokojąco i namacalnie prawdziwi, to ogromna zasługa aktorów. Dodajmy do tego Rudolpho w wykonaniu Daniela Ioannou, tryskającego fałszywym maczyzmem, a los Matyldy staje się jeszcze cięższy!
Miria Parvin jako panna Honey i Craige Els jako panna Trunchbull. Fot. Manuel Harlan.
Jeśli chodzi o samą Matyldę, graną przez Evę-Marie Saffrey (debiutującą na West Endzie!), jest to potężne wyzwanie dla każdego młodego wykonawcy. Eva-Marie poradziła sobie z nim z niezwykłym polotem i odwagą, czyniąc swoją bohaterkę postacią, z którą trzeba się liczyć. „Matylda” to spektakl, który stoi dziećmi, a Max Brophy, Olivia Calladine-Smith, Michael Hawkins, Kacy O'Sullivan, Hari Coles, Tori Louise Ryan, Charlotte Fallart i Sebastian Harry byli po prostu rewelacyjni. Choreografia Petera Darlinga mogłaby być wyzwaniem dla wielu weteranów West Endu, ale ta ekipa poradziła sobie z nią bezbłędnie, jakby robili to od lat. Brawo!
Obsada Matyldy. Fot. Manuel Harlan
Wystawienie „Matyldy” każdego wieczoru wymaga pracy całego sztabu ludzi, co widać już po samej liście płac w programie. Dorośli i dzieci z zespołu sprawiają, że wszystko wygląda na dziecinnie proste, choć bez wątpienia wkładają w to mnóstwo wysiłku. Duża w tym zasługa Lauriego Perkinsa i jego orkiestry, którzy dbają o to, by „Matylda” tykała zgodnie z zegarowym rytmem Minchina. Czasem ma się wrażenie, że trzeba wręcz biec, by nadążyć za akcją, i to jest świetne – bo podobnie jak w dramatach Aarona Sorkina, ten show wymaga od widowni pełnej uwagi od samego początku.
Nie wierzycie? Kupcie bilety i sprawdźcie sami!
To wszystko!
ZAREZERWUJ BILETY NA MATYLDĘ W CAMBRIDGE THEATRE
ZAREZERWUJ BILETY NA TRASĘ MATYLDY PO UK
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności