WIADOMOŚCI
RECENZJA: My Real Life, Assembly Hall, Edinburgh Fringe ✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
markludmon
Share
Don Wycherley w sztuce Moje prawdziwe życie (My Real Life)
Assembly Hall, Edinburgh Fringe
Cztery gwiazdki
Zmagający się ze stwardnieniem rozsianym Noel O’Brien odchodzi. Mówiąc do magnetofonu, powierza najlepszemu przyjacielowi swoje ostatnie prośby i krok po kroku powraca do największego życiowego błędu. Choć nie sposób przejść obok tej historii obojętnie, błyskotliwie napisany monodram Eoina Colfera „My Real Life” jest również pełen radości i śmiechu.
W hipnotyzującej kreacji Dona Wycherleya Noel jawi się jako urodzony gawędziarz, który z pewnością nie raz porywał słuchaczy w lokalnym pubie. Urodzony i wychowany w Wexford, z czułością opowiada o przyjaciołach i zabawnych zdarzeniach z dzieciństwa oraz o tym, jak poznał Rose, miłość swojego życia. Dopiero w obliczu śmierci w wieku zaledwie 40 lat jest w stanie zmierzyć się z głupim, lecz brzemiennym w skutkach błędem, który w mgnieniu oka zmienił bieg jego życia i odebrał mu szczęście.
Sztuka, nasycona barwnymi detalami i dramatami codzienności, bywa niezwykle dowcipna, mimo towarzyszącego jej smutku. Reżyser Ben Barnes rzuca na widza urok, który trzyma w napięciu przez pełne 90 minut, choć Noel przez cały ten czas po prostu siedzi w fotelu i mówi do mikrofonu. To przejmujący spektakl, który uświadamia nam, jak łatwo stracić to, co najcenniejsze, i zdać sobie z tego sprawę dopiero po latach.
W repertuarze do 27 sierpnia 2017 r.
MY REAL LIFE NA EDINBURGH FRINGE
Przeczytaj pozostałe recenzje i relacje z festiwalu Edinburgh Fringe 2017
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności