Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Seria koncertów Setha Rudetsky’ego z udziałem Keali Settle (transmisja online) ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

julianeaves

Share

Julian Eaves i jego recenzja najnowszego odcinka serii koncertów online Setha Rudetsky’ego, w którym wystąpiła gwiazda „The Greatest Showman”, Keala Settle.

Keala Settle The Seth Concert Series: gwiazdy Keala Settle i Seth Rudetsky

5 Gwiazdek

Strona internetowa Setha

Zaczynając od „Just One Dream” (Walter Afanasieff/John Bettis), Keala przeniosła nas prosto w uroczy, popowy świat Disneya, wypełniając go soulowym brzmieniem i nieskończenie bogatą frazacją, która sprawiła, że od razu chcieliśmy poznać ją bliżej.  Cóż za wspaniałe brzmienie!  Jej pochodzenie z wysp Pacyfiku (pomyślcie o Hawajach, a potem... pomyślcie jeszcze raz) przesiąknięte jest każdym rodzajem muzyki – od hollywoodzkich gwiazd lat 40., przez operowe divy, aż po gospel i hity z list przebojów.  Tuż po tym zaparła nam dech w piersiach, przechodząc w eteryczne „Don't Cry For Me” (Keith Thomas/Benjamin Winans). Zaśpiewała to jako utwór pożegnalny dla wszystkich, których straciliśmy w ostatnim czasie, a których odejścia nie mogliśmy uczcić tak, jak byśmy chcieli; Keala zabrała nas w potężną emocjonalną podróż, delikatnie wplatając w swój głos stalową siłę, zachowując przy tym elegijne piękno melodii unoszącej się nad naszymi głowami.  Niebiańskie doświadczenie.

Po chwili nastrój uległ zmianie: usłyszeliśmy „I Had The Craziest Dream” (Harry Warren/Mack Gordon)!  Co za wszechstronność – tchnęła nowe życie w ten sentymentalny utwór z 1943 roku.  Idźmy dalej: „There Are Worse Things I Could Do” (być może najlepsza piosenka z „Grease”, autorstwa Jima Jacobsa i Warrena Caseya).  Wykonane z prawdziwym fasonem!  Ale to nie wszystko!  O nie.  Wznieśliśmy się na wyżyny w partii Mabel „Poor Wand'ring One” z operetki Gilberta i Sullivana „Piraci z Penzance”, wraz z błyskotliwą sopranową kolorematurą – wszystko idealnie scharakteryzowane i wyraziste.  Czy to możliwe, by ten sam głos krył w sobie takie możliwości?  Wydaje się to niewiarygodne, a jednak to prawda!  Zakończenie spektakularnym wysokim D w stylu Kathryn Grayson było strzałem w dziesiątkę!  Wspaniała zabawa i niesamowite emocje.

Następnie, po ożywionej dyskusji o teatrze – o tym, jak zacząć, co on oznacza i jak odnaleźć się w opowiadanych historiach – przeszliśmy naturalnie do nowej wersji musicalu „Company”, gdzie role zmieniono pod kątem płci. Settle zaprezentowała numer Bobbie „Being Alive” (Sondheim).  Keala posiada kontrolę oddechu godną Barbary Cook połączoną z potężnym „beltem”, który wbija w fotel!  To czysta magia.  Podobnie jak jej anegdoty: opowieść o debiucie w „Hairspray” była strzałem w dziesiątkę.  Usłyszeliśmy więc z tego show „Good Morning, Baltimore” (Marc Shaimann/Scott Wittmann), w którym Seth wzbogacił całość o zgrabne harmonie.

Po tych wszystkich emocjach przeszliśmy w znacznie subtelniejsze rejony przy „If I Had My Way” (Frank Wildhorn/Jack Murphy/Linda Eder); to cudowna ballada, której ta wielka artystka nadała godność, serce i czułą wrażliwość.  Poruszeni czystym pięknem tego wykonania, poruszyliśmy temat „obecnej sytuacji”, a następnie wysłuchaliśmy solowej wersji duetu z „Hands on a Hardbody” (Trey Anastasio i Amanda Green – która sama pojawiła się w komentarzach!). Utwór „I'm Gone” sprawdził się tu idealnie jako numer solowy.  To ten rodzaj piosenki, której można słuchać całymi dniami, zwłaszcza w wykonaniu tak niesamowitej wokalistki.  Keala rzuciła też czar na „I Dreamed A Dream” z „Nędzników” (Schoenberg/Boublil) – kolejny hymn z głęboko humanistycznym przesłaniem, tak potrzebnym w dzisiejszym świecie.

Cóż za miła odmiana, gdy przeszliśmy do „I'll Be Your Candle On The Water” (Al Kasha/Joel Hirschhorn) z filmu „Mój przyjaciel smok”, inspirowanego wykonaniem Helen Reddy – innej wielkiej ikony dla Keali, dla której znalazła kolejną barwę w swoim zdumiewającym głosie.  A potem przyszło coś jeszcze innego!  Zuchwały, mocny, chropowaty rock: „My Body” z musicalu „The Life” (Cy Coleman/Ira Gasman).  Na zakończenie musieliśmy jednak wrócić do klasyki – „The Greatest Love Of All” (Michael Masser/Linda Creed) zostało podane z liryzmem Diany Ross i energią Arethy Franklin.  Głos Settle obejmuje tak wiele nurtów muzycznych, że sam niemal staje się muzyką.  Wyśmienite!

PRZECZYTAJ INNE RECENZJE Z SERII KONCERTÓW ONLINE SETHA

 

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS