WIADOMOŚCI
Musical „SIX” w końcu debiutuje na Broadwayu – przegląd recenzji krytyków.
Opublikowano
Autor:
douglasmayo
Share
Musical SIX autorstwa Lucy Moss i Toby'ego Marlowa zadebiutował w Brooks Atkinson Theatre na Broadwayu. Jako wierni fani „Queendom” z zapartym tchem sprawdziliśmy, co na ten temat sądzą amerykańscy krytycy.
Obsada Six na Broadwayu. Fot. Joan Marcus
Nawet globalna pandemia nie zdołała zatrzymać SIX – kameralnego brytyjskiego musicalu Toby'ego Marlowa i Lucy Moss, który odniósł oszałamiający sukces. Królowe Broadwayu zasiadły właśnie na tronie w Brooks Atkinson Theatre, a do sieci trafiły pierwsze recenzje.
Oto głosy krytyków:
Variety napisał: Ten dynamiczny, zaledwie 80-minutowy spektakl, obsadza dawne żony Henryka VIII w roli „Old Spice Girls” rywalizujących w pop-rockowym koncercie – pomyślcie o „The SiX Factor” – gdzie ta, która wycierpiała najwięcej, zostaje liderką zespołu. Może nie jest to wielka rekompensata za ich bóle – zwłaszcza dla tych, które dosłownie straciły głowy – ale dla widzów ten show (stworzony przez dwudziestolatków Toby'ego Marlowa i Lucy Moss, a wyreżyserowany przez Moss i Jamiego Armitage'a) jest ostry i lśniący niczym szpilka wysadzana cekinami. Nie mógł trafić na afisz w lepszym momencie. Twórcy poszli na całość, czerpiąc z estetyki Lady Gagi, a także Beyoncé, Adele, Nicki, Rihanny, Ariany, Alicii i Britney. Te różnorodne muzyczne inspiracje tworzą nieustanny remiks, z chorografią Carrie-Anne Ingrouille godną finału Super Bowl. Olśniewające kostiumy Gabrielli Slade dodają blasku i dowcipu, podkreślając charakter każdej z tych niezwykłych kobiet, gdy błyszczą na scenie zaprojektowanej przez Emmę Bailey w świetle reflektorów Tima Deilinga. EW stwierdził: Siedzenie w teatrze wypełnionym po brzegi zaszczepionymi miłośnikami Broadwayu w maseczkach buduje niesamowite poczucie solidarności – tę samą energię widzimy na scenie w relacjach między bohaterkami. Dodajmy do tego radość, która od zawsze jest wpisana w DNA tej produkcji, a otrzymamy Six – pozycję obowiązkową, by świętować powrót teatru na żywo. Jeśli szukacie poważnego dramatu, proszę bardzo. Jeśli jednak macie ochotę na euforyczną celebrację musicalu, Six nie ma sobie równych. Niech panuje nam jak najdłużej. The Hollywood Reporter odnotował: To, co wyróżnia poszczególne numery, to przede wszystkim wyraziste osobowości nadane każdej z żon przez niezwykle pracowite i charyzmatyczne performerki, które śpiewają i tańczą z energią królików Energizera. Wszystkie, poza skromną Jane, która co prawda zachwyca głosem, ale – jak złośliwie wytyka jej Anne – „nie umie tańczyć”. Ani aktorka, ani choreografka Carrie-Anne Ingrouille nie starają się temu zaprzeczyć, trzymając ją z tyłu większości układów zbiorowych. The New York Times ocenił: Fakt, że „Six” serwuje nam taką redefinicję historii, jest wspaniałym osiągnięciem dla pop-musicalu. Nie spierajmy się o fakty historyczne czy porzucenie konwencji konkursu tuż przed finałem. To nie rozprawa naukowa, a radosna prowokacja – i kawał świetnego, komercyjnego teatru. Oznacza to fantastyczną oprawę wizualną i bezbłędne kreacje różnorodnej obsady, której śpiew ma siłę koncertu stadionowego, nie tracąc przy tym aktorskiego charakteru. KUP BILETY NA SIX NA BROADWAYU Zapisz się do naszego newslettera
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności