WIADOMOŚCI
Jak założyć teatr od zera – odcinek 2
Opublikowano
Autor:
helenapayne
Share
Przed Heleną Payne wielka przygoda – zakładanie własnej trupy teatralnej. Poprosiliśmy ją, aby opowiedziała nam o swojej drodze na szczyt.
Odcinek 2: Komputer mówi „nie”!
Kto by pomyślał, że ten cały internet tak się przyjmie? Kiedyś rzuciłam informatykę w szkole (bo byłam kompletnie beznadziejna i święcie przekonana, że wszystkie maszyny nienawidzą mnie tak samo mocno jak ja ich), ale teraz musiałam zawrzeć z nimi pokój. Okazuje się, że internet to twój przyjaciel i jeśli chcesz założyć jakąkolwiek firmę, lepiej się z nim zakoleguj. Jest przy tym mnóstwo – brakuje mi lepszego słowa – „wyjątkowego dłubania”. Zanim dojdziesz do frajdy z tworzenia, musisz założyć e-mail, zarejestrować się w Companies House, otworzyć konto firmowe, stworzyć stronę, konto na Twitterze i Facebooku oraz kupić domenę. Każde z tych zadań niesie ze sobą niespodziewane wyzwania.
Gdy tylko rada Lynton Council łaskawie zaakceptowała nasz projekt, ruszyliśmy z kopyta! Uwielbiam robić listy – jako freelancerka dbam o produktywność, wypunktowując zadania. Potem z gorliwością je odhaczam, czując ten sam dreszczyk satysfakcji, co przy odrabianiu lekcji, wiedząc, że krok po kroku idę do przodu. Ale mówię tu o listach-gigantach! Uznałam więc, że warto spisać moje zmagania z tworzeniem cyfrowego śladu w sieci.
E-mail: Wybrałam Gmaila ze względu na funkcję Google Docs, która jest niesamowicie przydatna przy współdzieleniu i poprawianiu scenariuszy czy tekstów promocyjnych. Pleasuredometheatre@gmail.com
Twitter: Tutaj poszło gładko. Szybko zaczęłam biegać po platformie, hashtagując i zaczepiając kogo się da. @PleasureDomeTC Facebook: Budowanie strony było w porządku, choć nieco zgłupiałam przy sekcji „impressum”. Jeśli ktoś wie, o co w tym chodzi, będę wdzięczna za pomoc. Odwiedź stronę Pleasure Dome na Facebooku. Strona internetowa: Po krótkim rozeznaniu moja ciocia (web developerka) poleciła mi Wix. Jest banalnie prosty w obsłudze, więc nawet tacy technologiczni ignoranci jak ja mogą na nim operować. Postanowiłam zrobić ją sama, bo planuję częste aktualizacje i chciałam wiedzieć, jak to wszystko działa „pod maską”. Mam dość konkretne wymagania estetyczne i jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego: www.pleasuredometheatrecompany.com
Companies House: Nieco mylący formularz i mnóstwo pytań, na które nawet Google odpowiadało wzruszeniem ramion. PLEASURE DOME THEATRE COMPANY LTD
Banki: To udręka. Nie chcę nawet myśleć, ile czasu spędziłam na wypełnianiu formularzy i desperackich próbach dodzwonienia się do kogoś. Raz naprawdę zasnęłam, czekając na połączenie. Jednak gdy w końcu udało mi się porozmawiać z przeuroczym Frankiem z NatWest, wszystko potoczyło się błyskawicznie.
GoDaddy: Pomimo brzydkiej estetyki retro, GoDaddy to szybki, sprawny i tani sposób na zakup domeny. Próbują ci jednak wcisnąć każdą możliwą wariację adresu. Nie jestem Taylor Swift, więc podziękowałam.
Crowdfunder: Znajomy polecił mi tę platformę zamiast innych portali crowdfundingowych. Jest super prosta w obsłudze, a zespół jest bardzo pomocny i kompetentny. Zobaczymy jeszcze, jakie będą efekty, więc obserwujcie nas uważnie...
Z zasady najtrudniejszą rzeczą było linkowanie i synchronizacja tych wszystkich stron, profili i kont.
W kolejnym odcinku opowiem o budowaniu zespołu i castingu.
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności