Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

WYBÓR KRYTYKA 2016: Alexa Terry

Opublikowano

Autor:

Alexa Terry

Share

Poprosiliśmy naszych recenzentów o podsumowanie roku 2016 i wytypowanie najbardziej wyróżniających się produkcji minionych dwunastu miesięcy.

Alexa Terry przygotowała następujące zestawienie:

The Pianist of Willesden Lane

Często zdarza mi się wychodzić z teatru z zaczerwienionymi oczami i śladami łez na policzkach. Nie byłam jednak przygotowana na szloch, który mną wstrząsnął podczas spektaklu „The Pianist of Willesden Lane” w wykonaniu Mony Golabek. To oparta na faktach historia Lisy Jury, matki artystki, która trafiła do Wielkiej Brytanii w ramach Kindertransportu i została koncertującą pianistką. Przejmujący, potężny w przekazie i uderzająco aktualny – to bez wątpienia jeden z najlepszych i najbardziej poruszających spektakli, jakie kiedykolwiek widziałam.

Lauren Samuels, Ashleigh Gray i Lizzy Connolly w Vanities

„Vanities” to prawdziwy emocjonalny rollercoaster – od śmiechu w głos, po głębokie wzruszenie (jeśli nie będę uważać, przylgnie do mnie łatka naczelnej beksy!). Dzięki świetnej ścieżce dźwiękowej i zachwycającym harmoniom w wykonaniu gwiazdorskiego trio, „Vanities” stało się dla mnie jednym z najważniejszych punktów roku. (I przyznaję – wciąż śpiewam pod nosem „Cute Boys with Short Hair Cuts”).

Billy Cullum i obsada Rent. Fot. Matt Crockett
Rent

Musical „Rent” Jonathana Larsona jest ponadczasowy i uderzająco trzeźwy w ukazywaniu złamanych dusz. Muzyka zachwyca, szczególnie w wykonaniu tej konkretnej obsady (umówmy się – mogłabym oglądać „Rent” raz za razem choćby po to, by zobaczyć Layton Williamsa w numerze „Today 4 U”). Jednak przede wszystkim sposób, w jaki spektakl zachęca nas do życia i kochania tu i teraz, z pominięciem wszelkich „gdyby” i „kiedyś”, jest niezwykle przejmujący i ważniejszy, niż często chcemy przed sobą przyznać.

A jakie byłyby Wasze typy?

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS