Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

Pięć powodów, dla których warto zobaczyć „In The Heights”

Opublikowano

Autor:

Daniel Coleman-Cooke

Udostępnij

Sam Mackay i obsada In The Heights. Fot. Johan Persson W tym tygodniu wybraliśmy się do King’s Cross Theatre, aby zobaczyć nominowany do nagrody Oliviera musical In The Heights. Oto pięć powodów, dla których warto poczuć latynoskie rytmy i wybrać się na ten spektakl.

1. To powiew świeżości

Lin-Manuel Miranda to obecnie najgorętsze nazwisko w świecie teatru, a jego Hamilton odnosi zasłużone triumfy na Broadwayu. In The Heights to znakomita okazja, by poznać jego wcześniejszą twórczość i zobaczyć ten unikalny styl na własne oczy. Spektakl łączy klasyczną formę musicalową z genialnym wykorzystaniem hip-hopu, co nadaje mu nowoczesny i intrygujący charakter, który z pewnością trafi do młodszej widowni. Płynne przeplatanie angielskiego i hiszpańskiego udowadnia, że londyńska publiczność świetnie radzi sobie z obcymi językami. In The Heights zdobyło w 2008 roku trzynaście nominacji do nagród Tony, wygrywając cztery statuetki, w tym dla najlepszego musicalu.

2. Choreografia

Drew McOnie to obecnie niezwykle zapracowany twórca; w tym samym roku, w którym przygotował In The Heights, pracował także przy Oklahoma!, Bugsy Malone, Hairspray oraz The Lorax. Za In The Heights otrzymał nominację do nagrody Oliviera i nietrudno zrozumieć dlaczego – to jedna z najlepszych choreografii, jakie można obecnie zobaczyć na londyńskich scenach. Porywająca mieszanka street dance, tańców latynoskich i baletu owocuje zapierającymi dech w piersiach sekwencjami, szczególnie w pełnym energii finale pierwszej części.

Obsada In The Heights. Fot. Johan Persson

3. Młoda i utalentowana obsada

Poza kilkoma doświadczonymi nazwiskami (David Bedella i Eve Polycarpou), mamy tu do czynienia z relatywnie młodym zespołem, dla którego role główne to jedne z pierwszych poważnych zawodowych wyzwań. Sam Mackay jest urzekający i autentyczny jako Usnavi (uważam wręcz, że wypada lepiej niż sam Miranda na Broadwayu), a Sarah Naudi i Cleve September stanowią dla niego fantastyczne wsparcie. Widok tak młodej, energicznej i utalentowanej ekipy pozwala wierzyć, że przyszłość londyńskiego teatru jest w dobrych rękach.

4. Philippa Stefani jako Daniela

W obsadzie jest jednak jedna osoba, która absolutnie kradnie każdą scenę. Philippa Stefani jest przezabawna jako zgryźliwa i plotkująca Daniela. Oprócz świetnego warsztatu aktorskiego, dysponuje fantastycznym, soulowym głosem, co udowadnia brawurowo wykonanym utworem Carnival de Barrio, po którym publiczność wpada w zachwyt. Stefani pierwotnie występowała w zespole, ale przejęła rolę po Victorii Hamilton-Barritt, która odeszła z obsady ze względu na ciążę. Choć Hamilton-Barritt była znakomita, Stefani okazała się jej godną zastępczynią.

5. King’s Cross Theatre

King’s Cross Theatre od kilku lat zaznacza swoją obecność na teatralnej mapie Londynu i już zdążył wypracować opinię miejsca stawiającego na wysoką jakość. To jeden z przyjemniejszych teatrów do odwiedzenia – z przestronnym barem i ciekawą sceną typu traverse. Wizyta tutaj to także okazja, by zobaczyć inną świetną produkcję, The Railway Children, która dzieli przestrzeń z In The Heights.

Potrzebujecie więcej zachęty? Ruszajcie prosto na barrio! Spektakl grany jest do października 2016 r.

ZAREZERWUJ BILETY NA IN THE HEIGHTS

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS