Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

WYWIAD: Martin Harvey o spektaklu Dirty Dancing

Opublikowano

Autor:

redakcja

Share

Martin Harvey powraca do teatru, w którym stawiał pierwsze kroki na scenie. Po raz pierwszy wystąpił w Aldwych Theatre jako sześciolatek. Dziś, 24 lata później, powraca tam w głównej roli w musicalu Dirty Dancing. Udało nam się złapać go na krótką rozmowę. Zadebiutowałeś w wieku 6 lat na deskach Aldwych w spektaklu Piotruś Pan. Jak wspominasz rolę Michała w tak młodym wieku? To była wielka przygoda, uwielbiałem latać nad sceną. Przeskoczmy o 24 lata do przodu – znów jesteś na tej samej scenie, tym razem jako gwiazda Dirty Dancing. To chyba dość sentymentalny powrót? Miałem poczucie, że tak właśnie musiało być. Trochę pamiętałem ten teatr, ale najbardziej zapadło mi w pamięć to, jak ogromne wydawało mi się wszystko podczas Piotrusia Pana. Dziś perspektywa się zmieniła, zwłaszcza gdy widzi się, jak imponująca scenografia Dirty Dancing „rozpycha się” w murach Aldwych Theatre. Byłeś kimś w rodzaju dziecięcej gwiazdy, ale w przeciwieństwie do wielu innych, nie wypaliłeś się zawodowo. Jaki jest Twój sekret? Nie wiem, czy nazwałbym się „gwiazdą”, ale pracuję nieprzerwanie od szóstego roku życia.  Mój sekret? Myślę, że to głód nowych wyzwań i ciągłe odkrywanie siebie na nowo. Mimo ukończenia prestiżowej Royal Ballet School, mówiłeś kiedyś, że czułeś się tam jak „pozorant”. Co Cię powstrzymywało? Bycie tancerzem baletowym wymaga niemal fanatycznego skupienia wyłącznie na jednej dziedzinie, a mnie zawsze interesowało mnóstwo innych rzeczy. Moje warunki fizyczne też stwarzały pewne trudności. Czy podczas nauki był jakiś przełomowy moment, w którym poczułeś, że wszystko wskoczyło na właściwe miejsce? Nie było jednego takiego momentu, to był proces ciągłej ewolucji. Wszyscy znają film Dirty Dancing. Granie kultowej postaci Johnny’ego musi być niesamowitym przeżyciem? To fantastyczna rola, która tak wiele znaczy dla mnóstwa ludzi. Bawią się świetnie, a ja razem z nimi. Pamiętam noc premierową Dirty Dancing – było szaleństwo! Czy po trzech latach publiczność wciąż reaguje tak entuzjastycznie? Nawet bardziej! Widzowie to jeden z najmocniejszych punktów tego show. Ich energia i uznanie budują niesamowitą atmosferę każdego wieczoru. Jakiej rady udzieliłbyś młodemu chłopcu, który dopiero marzy o pracy w tej branży? Ufaj swojej intuicji, ciężko pracuj i bądź dobrym partnerem dla zespołu. Słyszeliśmy, że jesteś fanem piłki nożnej. Komu kibicujesz? Reprezentacji Anglii! Spektakl Dirty Dancing można oglądać w Aldwych Theatre na West Endzie. www.dirtydancinglondon.com

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS