WIADOMOŚCI
RECENZJA: Avenue Q, Greenwich Theatre (Brytyjska Trasa Koncertowa) ✭✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
douglasmayo
Share
Jessica Parker i Stephen Arden w Avenue Q. Fot. Matt Martin Avenue Q
Greenwich Theatre
5 gwiazdek
KUP BILETY
Avenue Q to jeden z tych spektakli, które jednoczą widzów w śmiechu – z sali wychodzi się z szerokim uśmiechem na twarzy, niezależnie od wieku. To produkcja, która sprawia, że czujesz się po prostu dobrze i w wielu przypadkach masz ochotę wrócić po więcej.
Dla niewtajemniczonych: jeśli wychowałeś się na Ulicy Sezamkowej, właśnie skończyłeś studia z dyplomem, który niespecjalnie pomaga w znalezieniu pracy, i zmagasz się z brakiem gotówki, to najprawdopodobniej wylądujesz na Avenue Q. To miejsce, gdzie poznasz nowe lekcje życia, znajdziesz przyjaciół i, miejmy nadzieję, odkryjesz swój cel w życiu.
Robert Lopez, Jeff Marx i Jeff Whitty wzięli to, co wszyscy znamy z formy Ulicy Sezamkowej i Muppetów, rozłożyli na czynniki pierwsze i złożyli na nowo w oparciu o własne, ekscentryczne spojrzenie na codzienność, przepełniając całość miłością i humorem. Znaleźli idealną równowagę między śmiechem przy piosenkach takich jak If You Were Gay i Everyone’s A Little Bit Racist a emocjami w There’s A Fine, Fine Line. W ten sposób stworzyli odrobinę musicalowej magii.
W tej fantastycznej obsadzie naprawdę nie ma słabych ogniw. Puszyste postacie prowadzone przez aktorów, jak i sami ludzcy bohaterowie, obdarzeni są genialnym wyczuciem komediowym i wnoszą do produkcji tyle radości, że trudno doszukać się jakichkolwiek wad. Richard Lowe, Sarah Harlington, Stephen Arden i Jessica Parker z niezwykłą lekkością radzą sobie z trudnym zadaniem ożywienia dziewięciu gąbkowych partnerów, podczas gdy Arina II, Richard Morse i Etisyai Philip tworzą równie wyraziste, ludzkie przeciwwagi. Łatwo byłoby pozwolić lalkom zdominować scenę, więc to wielka zasługa aktorów, że zachowano tę równowagę, na czym zyskuje całe widowisko. Za kulisami w tętniące życiem Avenue Q pomagają się wcielić: Cleopatra Joseph, Douglas Walker, Michael Woolston-Thomas i Felicity Wright.
Richard Lowe i Princeton w Avenue Q. Fot. Matt Martin
Reżyserka Cressida Carré sprawnie prowadzi tę barwną ekipę, tworząc żywy i zgrany zespół. Jej wizja Avenue Q czerpie z poprzednich inscenizacji, dodając jednocześnie subtelne, autorskie akcenty, co owocuje niezwykle satysfakcjonującym wieczorem w teatrze. Po scenie lalkowych igraszek wasze życie może już nigdy nie być takie samo. Kierownik muzyczny Daniel Griffin dba o tempo spektaklu wraz z pięciorgiem utalentowanych muzyków, a scenografia Richarda Evansa tworzy plac zabaw dla lalek i ludzi. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się prosta, kryje w sobie mnóstwo niespodzianek i technicznych sztuczek, które sprawiają, że widzowie wciąż zastanawiają się, co wydarzy się za chwilę.
Pozostawienie lalkarzy w pełni widocznymi na scenie nigdy nie było łatwym rozwiązaniem, ale dzięki projektantowi lalek Paulowi Jomainowi i trenerowi Nigelowi Plaskitowi, aktorzy mogą czynić magię, tchnąc życie w te niesamowite postacie. To, że obsada nie nabawiła się przy tym rozszczepienia jaźni, jest dla mnie zagadką!
Mała uwaga: pozory mogą mylić. W show jest na tyle dużo treści dla dorosłych, że nie polecałbym Avenue Q młodszej widowni.
Avenue Q odbywa właśnie swoją czwartą trasę po Wielkiej Brytanii i wciąż pozostaje jednym z najzabawniejszych musicali na rynku. Niezależnie od tego, czy jesteś nowicjuszem w świecie Avenue Q, czy tak jak ja widziałeś ten spektakl WIELOKROTNIE, błędem byłoby przegapić tę produkcję. Owacja na stojąco przy pełnej sali w wieczór, w którym gościłem w teatrze, jest najlepszym dowodem na to, że widzowie wciąż kochają Avenue Q. Avenue Q jest obecnie w trasie koncertowej. Nie przegapcie!
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności