WIADOMOŚCI
RECENZJA: Ernest Shackleton Loves Me, BroadwayHD ✭✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
douglasmayo
Share
Douglas Mayo recenzuje Ernest Shackleton Loves Me, off-broadwayowski musical dostępny teraz na platformie BroadwayHD.
Ernest Shackleton Loves Me
5 gwiazdek
Od czasu do czasu podejmuje się ryzyko i ogląda spektakl, który na papierze zupełnie nie powinien być w naszym guście. Czasami trafia się na coś okropnego, czasem ma się zaszczyt obejrzeć jedną z tych legendarnie katastrofalnych produkcji, a czasem – tak po prostu – znajduje się rzadki klejnot, który otwiera oczy na coś zupełnie nowego. Ernest Shackleton Loves Me to właśnie jedna z tych perełek!
Streszczenie spektaklu brzmi następująco: „Niezwykle pomysłowa muzyczna przygoda opowiadająca historię niewyspanej samotnej matki, która stara się pogodzić życie rodzinne z karierą kompozytorki muzyki do gier wideo. Późno w nocy, podczas nagrywania wideo na portal randkowy, otrzymuje nieoczekiwaną odpowiedź od polarnika, Sir Ernesta Shackletona. Rozbitek uwięziony na krze lodowej na Antarktydzie, Shackleton, nawiązuje z nią kontakt ponad czasem i przestrzenią, by podzielić się swoją heroiczną historią. Wbrew wszelkim przeciwnościom odkrywają, że największą inspiracją są dla siebie nawzajem”.
Zwykle nie byłoby to coś, na co rzuciłbym się z entuzjazmem, ale zauważyłem, że libretto napisał Joe DiPietro, którego twórczość cenię od dawna (The Toxic Avenger; F*cking Men; Love Me Tender; oraz I Love You, You're Perfect, Now Change), więc postanowiłem dać mu szansę.
Wade McCollum i Val Vigoda w musicalu Ernest Shackleton Loves Me.
„Niezwykle pomysłowy” to mało powiedziane, jeśli chodzi o opis tego spektaklu. Lisa Peterson i David Horn wyreżyserowali coś, co wciągnęło mnie już po kilku minutach. Gdy tylko zaakceptowałem tę nietypową konwencję, bawiłem się świetnie – do tego stopnia, że obejrzałem tytuł po raz drugi.
Val Vigoda wciela się w Kat, ową „niewyspaną samotną matkę”. Aktorzy-muzycy stali się u nas w Wielkiej Brytanii normą, ale to, co osiąga Val, przenosi ten poziom na zupełnie nowy pułap. Wade McCollum jako Ernest mógłby łatwo popaść w karykaturę, stając się jedynie elementem komicznym. On jednak umiejętnie wykorzystuje humor, by uzasadnić rację bytu swojej postaci, tworząc dzięki temu porywającą i wzruszającą kreację. Między Vigodą a McCollumem iskrzy przez cały spektakl, a dzięki muzyce i barwnej opowieści o losach Shackletona, bohaterka Vigody przechodzi drogę do autorefleksji nad własnymi relacjami. Początkowa szorstkość Vigody stanowi idealny kontrast dla bombastycznego, choć jowialnego bohatera McColluma.
Brendan Milburn (muzyka) i Val Vigoda (teksty piosenek) stworzyli materiał, który doskonale niesie spektakl. Piosenki w tym musicalu to nie są typowe broadwayowskie „belty”, ale słucha się ich znakomicie, a co najważniejsze – idealnie dopełniają i napędzają fabułę. To, co fascynowało mnie przez cały czas, to fakt, jak Vigoda wykorzystuje „live-looping” do budowania akompaniamentu muzycznego na żywo.
Alexander V. Nichols stworzył zachwycającą przestrzeń, w której rozgrywa się ten dramat. Wykorzystany jest tu każdy centymetr sceny. Całość została genialnie oświetlona przez Jeffreya McRobertsa. Kostiumy Chelsea Cook sprawdzają się znakomicie, zwłaszcza w przypadku McColluma, który gra również kilku innych mężczyzn z życia Kat.
Ernest Shackleton Loves Me okazał się prawdziwym odkryciem na BroadwayHD. Zainspirował mnie nie tylko do poczytania o samym Shackletonie, ale też do częstszego ryzykowania z nowymi musicalami. Czy można chcieć czegoś więcej? PS. Wade McCollum występuje właśnie w It Happened in Key West, którego premiera w londyńskim Charing Cross Theatre odbędzie się w lipcu. Po jego występie w roli Shackletona z niecierpliwością czekam, co jeszcze ten aktor ma do zaoferowania.
Dołącz do BroadwayHD już dziś i skorzystaj z 7-dniowego BEZPŁATNEGO okresu próbnego.
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności