Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Ghost Stories, Ambassadors Theatre London ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

markludmon

Share

Mark Ludmon odkrywa, że „Ghost Stories” duetu Jeremy Dyson i Andy Nyman wciąż przerażają podczas najnowszej odsłony na West Endzie w Ambassadors Theatre

Fot.: Chris Payne Ghost Stories

Ambassadors Theatre, Londyn

Cztery gwiazdki

Zarezerwuj bilety

Mija niemal dziesięć lat, odkąd spektakl Ghost Stories zaczął terroryzować widzów. Po premierze w Liverpool Playhouse w lutym 2010 roku, mrożące krew w żyłach widowisko Jeremy’ego Dysona i Andy’ego Nymana doczekało się kilku inscenizacji w Londynie, obiegło świat docierając aż do Chin, Australii i Peru, a dwa lata temu stało się kinowym hitem. Podobnie jak najlepsze opowieści o duchach, jego urok nie słabnie – spektakl powrócił na londyński West End w sam raz na Halloween i przesilenie zimowe.

Nawet gdy zna się już całą historię, spektakl wciąż ma moc sprawiania, że podskakujemy w fotelu. Prawdę mówiąc, przy drugiej wizycie zdałem sobie sprawę, jak wiele umknęło mi za pierwszym razem, co uczyniło całość jeszcze bardziej makabryczną i niepokojącą. Konstrukcja sztuki jest bliska każdemu, kto wychował się na klasycznych antologiach grozy, takich jak „U progu tajemnicy” z 1945 roku – składa się z serii różnych opowieści luźno spiętych wspólnym wątkiem (czy też „arciem”, jak mówi się dziś w telewizji). Tutaj profesor Goodman otwiera sztukę, wchodząc w interakcję z publicznością niczym na wykładzie, promując swoje racjonalne, chłodne przekonanie, że duchy nie istnieją.

Fot.: Chris Payne

Jego celem jest przedstawienie i obalenie trzech współczesnych relacji z doświadczeń nadprzyrodzonych. Od opuszczonego magazynu, przez mglistą wiejską drogę, po elegancki dom w Notting Hill – te klasyczne historie ożywają na scenie dzięki genialnej scenografii Jona Bausora i efektom specjalnym Scotta Penrose’a, dopełnionym przez sprytne oświetlenie Jamesa Farncombe’a oraz budzące niepokój efekty dźwiękowe Nicka Manninga, które wypełniają cały teatr. Opowieści te pełne są powoli budowanego napięcia i nagłych wstrząsów, które wciąż wywołują u publiczności krzyki i nerwowy śmiech. Zgodnie z najlepszą tradycją horroru, są one również nasycone czarnym humorem i szczyptą niedorzeczności.

Simon Lipkin jest znakomity jako Goodman, z kamienną twarzą i powagą prowadząc swój wykład, czym wpisuje się w bogate gotyckie dziedzictwo naukowca-empiryka konfrontującego się z siłami nadprzyrodzonymi. Dzielnie wspierają go Garry Cooper jako gburowaty strażnik, Preston Nyman w roli rozpieszczonego nastolatka oraz Richard Sutton jako arogancki makler. Reżyserowany przez Seana Holmesa wraz z Dysonem i Nymanem spektakl Ghost Stories po blisko dekadzie wciąż dostarcza dreszczyku emocji. Taśmy ostrzegawcze, migoczące światła i upiorna ścieżka dźwiękowa potęgują napięcie w audytorium Ambassadors Theatre. Już przed wejściem na salę tablica informacyjna wzywa osoby „o słabych nerwach do bardzo poważnego zastanowienia się przed wejściem”. Sądząc po jednej bladej jak ściana osobie, która opuściła salę już po pierwszej scenie grozy, niektórzy najwyraźniej nie wzięli tego ostrzeżenia na poważnie.

Spektakl grany jest w Ambassadors Theatre do 4 stycznia 2020 roku, a następnie ruszy w trasę po Wielkiej Brytanii

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS