Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Over My Dad’s Body, The Vaults Londyn ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

rayrackham

Share

Ray Rackham recenzuje spektakl Over My Dad's Body podczas Vault Festival 2020 w The Vaults w Londynie.

Over My Dad's Body

The Vaults

4 Gwiazdki

Strona Vault Festival

Over My Dad's Body to szczera, rozdzierająca serce i zmuszająca do głębokich przemyśleń sztuka, serwowana w oparach cekinowych kostiumów i siatkowych kamizelek. Już po pierwszych kilkunastu taktach numeru otwierającego, spektakl zapewnił sobie miano prawdziwej perełki tegorocznego Vault Festival i potwierdził pozycję Simona Davida jako mistrza formy one-man show.

Często bywa tak, że „postać” prezentowana w jednoosobowym show jest wyolbrzymieniem lub esencją prawdziwego wykonawcy. Simon David jest gejem i – jak sam przyznaje – to właściwie wszystko, co musimy o nim wiedzieć. Obserwujemy go, gdy pisze zabawne piosenki i tworzy pomysły na spektakle, które stawiają go w samym centrum uwagi. Wszystko jest niezwykle autotematyczne, bezpośrednie i szczere. Pierwsze piętnaście minut nowej produkcji to radosna, queerowa podróż przez życie dwudziestokilkuletniego homoseksualisty z artystycznym zacięciem, który ma sporo do powiedzenia na temat dziwactw branży, własnej tożsamości i postrzegania orientacji seksualnej. Nagle jednak dowiadujemy się – podobnie jak Simon – że u jego taty zdiagnozowano nieuleczalną chorobę, i wszystko ulega zmianie.

Przez krótką chwilę wydaje się, że nagła zmiana nastroju ma na celu przejście w stronę głębszej i bardziej nastrojowej (niemal misyjnej) sztuki. Jednak wówczas okazuje się, że ojciec Davida, ku przerażeniu syna, planuje wystawić własny jednoosobowy występ. A co jeśli tata okaże się kompletną kompromitacją? Albo – co gorsza – będzie lepszy od Simona? To, co następuje później, to mieszanka komizmu i przejmującego smutku, która jest całkowicie nieoczekiwana. David objawia się tu nie tylko jako świetny wykonawca i utalentowany gawędziarz, ale także jako niezwykle celny obserwator ludzkiej natury. Wykorzystanie autentycznych nagrań wideo z występu ojca (który wcale nie wydawał się żenujący) prowadzi do idealnie wyważonego momentu, w którym ojciec udziela Davidowi rad – wywołując słyszalne, pełne wzruszenia westchnienia wśród oczarowanej publiczności.

Sukces one-man show zależy przede wszystkim od wykonawcy, a w tym przypadku absolutnie nie ma mowy o rozczarowaniu. Simon David wydaje się być scenicznym dzieckiem Lizy Minnelli, Neda Sherrina i Elaine Stritch. Jego błyskotliwy, kampowy i pełen samoświadomości styl jest równie triumfalny, co urzekający. David jest autentycznie zabawny – zarówno w przygotowanych skeczach, jak i w (częstych) improwizacjach. W tej znakomitej produkcji David sprawił, że tata może być z niego dumny, a on sam stworzył spektakl, który będzie żył długo po zakończeniu pokazów w The Vaults, szczególnie w sercach poruszonej publiczności.

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS