Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: The Boadicea of Britannia Street, Castle Park Theatre Colchester ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies ocenia spektakl „The Boadicea of Britannia Street” w Castle Park Open Air Theatre w Colchester.

The Boadicea of Britannia Street

Castle Park Open Air Theatre

4 gwiazdki

Strona internetowa teatru

W swojej drugiej plenerowej produkcji w tym sezonie, Castle Park Theatre wystawia sztukę Ade Morrisa opowiadającą o grupie pisarskiej z Wivenhoe. Bohaterki postanawiają napisać i wyprodukować spektakl o legendarnej królowej Icenów, Boudice. Choć w teorii brzmi to podobnie do pierwszej tegorocznej propozycji, „Ben Hura”, jest to zupełnie inna odsłona teatralna. Historia czterech kobiet, z których każda mierzy się z własnymi demonami, celebruje kobiecą przyjaźń, wsparcie i wewnętrzną siłę, a antyczna Boudika staje się dla nich ikoną odporności i walki. Poza tym, że spektakl jest bardzo zabawny, to również niezwykle czuła i wzruszająca opowieść – co w warunkach teatru pod gołym niebem nie zawsze jest łatwe do osiągnięcia.

Dla wielu stałych bywalców teatrów w Colchester głównym magnesem jest powrót na scenę Christine Absalom, gwiazdy wielu produkcji Mercury Theatre. Wspaniale jest znów ją widzieć. Idealnie odnajduje się w roli Fran – liderki grupy, dziennikarki lokalnej gazety, wielbicielki wódki i „Świętego Graala Kreatywności” (brzmi znajomo!). Wokalnie i dykcyjnie jest po prostu doskonała – nie tylko prowadzi swoje trzy nowicjuszki, ale i magnetyzuje publiczność. Jej wyczucie komizmu zachwyca, ale potrafi też mistrzowsko oddać momenty refleksji, gdy Fran zmaga się z samotnością i chorobą. Sara Jane Derrick świetnie wypada jako Annie, kobieta doświadczająca przemocy. To niełatwa rola, bo bohaterka unika słów, które ją ranią, ale Derrick radzi sobie z tym znakomicie, sprawiając, że sceny, w których Annie w końcu odnajduje swój głos, mają ogromną moc. Emily May Hyde jest równie przekonująca jako opanowana bibliotekarka Janet – to pięknie stonowana rola. Kwartet dopełnia September Mead jako nauczycielka WF-u, Penny, której ciąża zmusza do zmierzenia się z rzeczywistością; Mead z dużą swobodą odnajduje się także w roli narratorki.

Ktoś cyniczny mógłby stwierdzić, że każda z kobiet ma przypisany jeden konkretny problem i faktycznie, bywa to nieco przewidywalne. Jednak postaci są bardzo nakreślone, a obsada, pod czujnym i wrażliwym okiem Eilish Mullane, tchnęła w nie życie. Niektóre sceny można by nieco bardziej wyeksponować ponad poziom sceny, ale to drobny szczegół. Sekwencja walki jest świetnie zainscenizowana i daje doskonały efekt końcowy, a lokalne żarty o Wivenhoe z pewnością ucieszą tutejszą widownię. Zespół po prostu daje czadu w parku! Spektakl grany do 28 maja, bilety: Ticketsolve - Castle Park Theatre

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS