WIADOMOŚCI
WSPOMNIEŃ CZAR: Richard Mawbey z Wig Specialities
Opublikowano
Autor:
douglasmayo
Share
W tym tygodniu Richard Mawbey rozmawiał z BritishTheatre.com o swojej karierze i uchylił rąbka tajemnicy na temat świata perukarstwa teatralnego.
Richard Mawbey
Richard Mawbey od ponad 40 lat sprawia, że aktorzy na deskach teatru wyglądają zjawiskowo. Jego firma, Wig Specialities, tymczasowo wstrzymała działalność z powodu pandemii, ale podobnie jak my wszyscy, Richard przygotowuje się już do spektakli, które uświetnią ponowne otwarcie West Endu.
Jaki był pierwszy spektakl, który zobaczył Pan w teatrze?
Pierwszym przedstawieniem, które obejrzałem, było „The Pirates of Penzance” w Golders Green Hippodrome.
Jak zaczęła się Pana przygoda z tworzeniem peruk dla teatru?
Zaczęło się od dziesięcioletniej pracy jako osobisty asystent i fryzjer Danny’ego La Rue.
Richard Mawbey i Danny La Rue Praca z Dannym La Rue musiała być nie lada wyzwaniem. Co należało do Pana obowiązków, aby każdego wieczoru prezentował się nieskazitelnie? Utrzymanie tego wszystkiego w dobrym stanie musiało wymagać tytanicznej pracy! Konserwacja charakteryzacji La Rue nie miała końca. Szczególnie podczas występów w Aladynie w London Palladium, gdzie w każdym spektaklu nosił 19 peruk, a my graliśmy rano i wieczorem, codziennie od 19 grudnia aż do końca marca. Z jakimi wyzwaniami mierzy się Pan, tworząc peruki teatralne? Czy współczesne produkcje częściej polegają na perukach?
Peruki teatralne muszą wyglądać dobrze, ale muszą być trwalsze niż te filmowe, ze względu na czas, przez jaki są eksploatowane – przy zachowaniu w pełni naturalnego wyglądu.
Spektakle, a zwłaszcza musicale, opierają się na perukach, ponieważ aktorzy często muszą wcielić się w kilka różnych postaci w ciągu jednego wieczoru.
Richard i Les Cagelles Czy ma Pan swoje ulubione spektakle, przy których Pan pracował? Uwielbiałem wiele z nich, ale myślami najchętniej wracam do La Cage Aux Folles, Hairspray, Producentów, Skrzypka na dachu, Mrs Henderson Presents, 9 to 5 oraz Evity. Jaka była najbardziej ekstrawagancka peruka, którą Pan stworzył? Bez wątpienia ta na 50. urodziny Eltona Johna – ogromna, biała, z całym galeonem na czubku! Czy zdarzyły się Panu jakieś zabawne sytuacje w pracy?
Mnóstwo!
Czy przydarzyła się Panu kiedyś kompletna katastrofa z peruką, tuż przed lub w trakcie występu? Podczas pokazu przedpremierowego Hello Dolly! w Birmingham, peruka Danny’ego La Rue osunęła się do tyłu i zwisała mu z tyłu głowy. Dla ilu produkcji przygotowuje Pan peruki w ciągu typowego roku?
Zazwyczaj w normalnym roku jest to około sześciu lub więcej tytułów.
Gdyby miał Pan napisać musical o swoim życiu, jaki nosiłby tytuł? Spektakl mógłby nazywać się Na własną odpowiedzialność (gra słów: „On Your Head Be It”). Jak dbał Pan o aktywność i motywację podczas lockdownu? W trakcie lockdownu moja firma była zamknięta, więc poświęciłem ten czas na dalsze pisanie autobiografii.
Gdy obostrzenia dobiegają końca, Richard ma ręce pełne roboty przy produkcjach w całej Wielkiej Brytanii, które wymagają jego wiedzy, w tym przy Hairspray, Waitress, Joseph and the Amazing Technicolor Dreamcoat w Palladium oraz trasie koncertowej musicalu 9 to 5.
Richard wspomina: „Nikt nie idzie do doradcy zawodowego w szkole i nie mówi: »Chcę być perukarzem«, to się po prostu dzieje. W moim przypadku stało się to, gdy Danny La Rue wszedł do mojego salonu, aby uczesać włosy pod koniec lat 70.
W większości przypadków efekty mojej pracy powinny być niezauważalne. Jeśli czytasz recenzję spektaklu, krytyk wspomni o peruce tylko wtedy, gdy będzie z nią coś nie tak. Znakiem rozpoznawczym świetnej peruki jest to, że nawet nie wiesz, że to peruka”.
Odwiedź stronę firmy Richarda: Wig Specialities Ltd
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności