WIADOMOŚCI
RECENZJA: 2:22 A Ghost Story, Criterion Theatre ✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
markludmon
Share
Mark Ludmon recenzuje spektakl „2:22 A Ghost Story” Danny’ego Robinsa, który został przeniesiony na scenę Criterion Theatre w Londynie.
Tamsin Carroll (Lauren), Laura Whitmore (Jenny), Matt Willis (Ben), Felix Scott (Sam) w „2:22 A Ghost Story”. Fot. Helen Murray. 2:22 A Ghost Story
Criterion Theatre, Londyn
Cztery gwiazdki
Zarezerwuj bilety Minął już ponad rok od premiery dreszczowca Danny’ego Robinsa „2:22” na West Endzie, ale dzięki nowej obsadzie spektakl wciąż serwuje mnóstwo strachu, krzyków i upiornej atmosfery w swojej nowej siedzibie w Criterion Theatre. Od czasu premiery Robins zyskał jeszcze więcej fanów dzięki swojej serii podcastów BBC „Uncanny” o prawdziwych zjawiskach nadprzyrodzonych, będącej kontynuacją jego dźwiękowego hitu „The Battersea Poltergeist”. W „2:22” słuchacze odnajdą wiele znajomych motywów z jego opowieści o tym, co niesamowite – sztuka zgłębia naturę zjawisk paranormalnych, serwując nam jednocześnie porywającą historię o nawiedzonym domu.
Akcja toczy się w ciągu jednego długiego wieczoru i skupia wokół czworga bohaterów o skrajnie różnych poglądach na istnienie duchów. Dawna sceptyczka Jenny zaczęła doświadczać przerażających zdarzeń dokładnie o godzinie 2:22 nad ranem w londyńskim domu, który właśnie kupiła i remontuje wraz z mężem, Samem. Jednak Sam – przemądrzały naukowiec – jest przekonany, że wszystko, co nadprzyrodzone, da się racjonalnie wytłumaczyć, a duchy przeczą podstawowym prawom termodynamiki. Ich przyjaciółka, psychiatra Lauren, to kolejna sceptyczka, choć o bardziej otwartym umyśle, natomiast jej nowy chłopak, Ben, to żarliwy wyznawca wychowany przez spirytystów.
Gdy minuty nieubłaganie zbliżają się do 2:22 – co odmierza cyfrowy zegar na ścianie – bohaterowie kłócą się o zjawiska nadprzyrodzone i opowiadają o własnych spotkaniach z nieznanym, utrzymując napięcie, od którego szybciej bije serce. Spektakl w reżyserii Matthew Dunstera ani na chwilę nie zwalnia tempa, regularnie rozbijając ciszę przeszywającymi wrzaskami. Choć te krzyki (rzekomo lisów) można by uznać za tanie i zbędne sztuczki, to jednak działają i idealnie wpisują się w tę zabawną i przewrotną grę z publicznością. Atmosferę potęguje złowieszczy sound design Iana Dickinsona oraz gra świateł i cieni autorstwa Lucy Carter, dopełniona sprytnymi efektami iluzjonistycznymi Chrisa Fishera.
2:22 A Ghost Story. Obsada: Tamsin Carroll, Felix Scott, Laura Whitmore i Matt Willis
Laura Whitmore jest doskonała jako Jenny, zmagająca się z lękiem przed nieznanym oraz pęknięciami w swoim małżeństwie, podczas gdy Felix Scott jako Sam idealnie balansuje między urokiem a toksyczną męskością. Krok w krok dotrzymują im Tamsin Carroll jako sypiąca żartami, lecz krucha Lauren oraz Matt Willis w roli Bena – robotnika budowlanego z klasy pracującej, który ściera się z protekcjonalnym i upartym sceptycyzmem Sama.
To bardzo współczesna opowieść o duchach – technologia odgrywa tu kluczową rolę w budowaniu poczucia zagrożenia, od świateł na czujnik ruchu w ogrodzie, przez elektroniczną nianię, aż po kapryśną Alexę. Sztuka trafnie nawiązuje do aktualnych debat o gentryfikacji, sugerując, że pod nowymi, designerskimi tapetami i kwarcowymi blatami wciąż mogą kryć się duchy dawnych mieszkańców. Scenografia Anny Fleischle świetnie to oddaje, mieszając przeszłość z teraźniejszością – vintage’owe abażury z frędzlami wiszą tuż obok nowoczesnych, metalowych lamp. Dzięki dużej dawce humoru, który rozładowuje mroczny klimat, „2:22” to inteligentne i rozrywkowe widowisko, które z pewnością przyprawi Was o gęsią skórkę.
Spektakl „2:22: A Ghost Story” jest grany w londyńskim Criterion Theatre, a bilety można obecnie rezerwować na terminy do 8 stycznia 2023 roku.
Właśnie ogłoszono, że od stycznia 2023 roku przedstawienie zostanie przeniesione do Lyric Theatre.
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności