Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Adults, Traverse Theatre, Edinburgh Fringe ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies recenzuje Adults, nową sztukę Kierana Hurleya, którą można obecnie zobaczyć w Traverse Theatre podczas edynburskiego Fringe'a.

Anders Hayward i Conleth Hill. Fot. Kieran Hurley Adults

Traverse Theatre, Edinburgh Festival Fringe

8 sierpnia 2023

4 gwiazdki

Rezerwuj bilety

Nowa sztuka Kierana Hurleya to zawsze wydarzenie, zwłaszcza po jego głośnym Mouthpiece – jednym z najlepszych spektakli, jakie kiedykolwiek widziałem na Fringe’u. Zara prowadzi własny biznes: jest ambitna i zdeterminowana, a jej firma działa na zasadzie kolektywu, w którym zatrudnia Jake’a. To dom publiczny. Kiedy klient płaci za spotkanie z „chłopcem”, Zara z przerażeniem odkrywa, że jest nim jej dawny, inspirujący nauczyciel angielskiego. Na dodatek pojawia się Jake z płaczącą córeczką na ręku. To, co następuje później, to ostra jak brzytwa komedia, obnażająca przepaść między wizją potęgi gospodarczej a codzienną walką o byt szarych ludzi.

Anders Haywood i Dani Heron. Fot. Michaela Bodlovic

Obsada jest znakomita, a komediowe dialogi błyskawicznie niosą się po widowni. Conleth Hill jest bezbłędny jako nauczyciel Iain – bezbronny, wyzywający, oceniający i samotny; Hill perfekcyjnie panuje nad zmianami emocjonalnymi swojej postaci. Dani Heron wypada wybitnie w roli Zary – jej biznesowe podejście bywa brutalne, ale pod tą maską kryje się przerażenie, że ojciec dowie się o jej zajęciu, oraz dość osobliwe spojrzenie na literaturę dziecięcą! Równie dobry jest Anders Hayward jako Jake, który próbuje po prostu przetrwać dzień i utrzymać kontakt z dzieckiem, włączając w sobie tryb „zadany”, by wykonywać pracę seksualną.

Gdy zdjęcie Iaina w agencji staje się wiralem, cały ten domek z kart zaczyna się walić. Odniosłem wrażenie, że stawka mogłaby być tu nieco wyższa – bohaterowie zbyt łatwo godzą się ze zmianą swojej sytuacji. Niemniej jednak, finał okazuje się przejmujący i zaskakująco wzruszający; czułość jawi się jako towar, który można kupić w świecie staczającym się na dno. Mocno zabawna i skłaniająca do refleksji – życie pośród gadżetów erotycznych jest tu równie niezdarne, niezręczne i komiczne, jak sama rzeczywistość.

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS