Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Fly Half, RADA Festival ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies recenzuje Fly Half autorstwa Gary’ego Lagdena, wystawiane w ramach Festiwalu RADA.

Fly Half

Festiwal RADA

27.06.2018

5 gwiazdek

OSTRZEŻENIE: Niniejsza recenzja zawiera dawkę walijskiej sentymentalności i dumy. Bez żadnych przeprosin!

Sztuka Gary'ego Lagdena jest uderzająco oszczędna w formie. Wystawiana na niemal pustej scenie, jedynie w otoczeniu gitar, opowiada o Walii, rugby, a przede wszystkim o społeczności, którą ten sport jednoczy i buduje. Choć forma wydaje się prosta, scenariusz Lagdena sięga głęboko niczym pokłady węgla.

Narratorem jest Darren u2013 typowy Walijczyk, dla którego mężczyźni uwiecznieni na zdjęciach w jego klubie rugby to najwięksi bohaterowie. Darren wspomina wspólne wyprawy na mecze z ojcem, własną karierę zawodniczą przerwaną kontuzją oraz dumę z syna, który przejął po nim schedę. To dzieło napisane prosto z serca u2013 Lagden, urodzony w Port Talbot, doskonale rozumie walijską dumę, pasję, mitologię rugby i realia życia klasy robotniczej. Nie brakuje tu opowieści wywołujących salwy śmiechu, zwłaszcza tych o jego odwiecznym rywalu Barrym Highlandzie (który oczywiście nosi przydomek Barry Island!). Lagden to biegły gawędziarz; kiedy wciela się w kolejne postacie, jego piękny głos przywodzi na myśl wielkiego Richarda Burtona.

Oryginalne pieśni śpiewane przez Garetha Moultona stanowią świetną przeciwwagę dla narracji. Od pierwszych chwil atmosfera w inscenizacji Geoffa Bullena jest oniryczna i przejmująca u2013 ci ludzie szybko odchodzą w niebyt, gdy rugby staje się coraz bardziej korporacyjne, a przemysł znika z mapy kraju. To komplement, kiedy mówię, że styl autora nawiązuje do Dylana Thomasa u2013 zwłaszcza w finałowej sekcji pełnej gniewu. To bunt przeciwko utracie poczucia wspólnoty, przeciwko ugrzecznieniu rugby oraz złość, że gdy huty nieuchronnie zostaną zamknięte, twardzi ludzie ukształtowani przez ciężką pracę znikną tak samo, jak wcześniej górnicy.

Obawiałem się, że moja walijska dusza czyni mnie nieobiektywnym wobec tej sztuki, ale owacja na stojąco potwierdziła, że to dzieło będące celebracją i hołdem dla wspólnoty rezonuje daleko poza granicami Walii. Pięknie opowiedziana historia u2013 zobaczcie koniecznie, jeśli tylko będziecie mieli okazję.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O FLY HALF

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS