Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: A Gallant Life, theSpace on North Bridge, Edinburgh Fringe ✭✭

Opublikowano

Autor:

markludmon

Share

Mark Ludmon recenzuje spektakl A Gallant Life w theSpace on North Bridge, prezentowany w ramach festiwalu Edinburgh Fringe

A Gallant Life theSpace on North Bridge, Edinburgh Fringe

Dwie gwiazdki

Rezerwuj bilety

Muriel Thompson może nie być nazwiskiem znanym w każdym domu, ale była to kobieta niezwykła. Urodzona w 1875 roku, była mistrzynią kierownicy, zwyciężając w pierwszym w historii wyścigu dla kobiet na torze Brooklands, a także aktywnie angażowała się w kampanię na rzecz praw wyborczych kobiet. Najbardziej znana jest jednak prawdopodobnie z odznaczeń za odważną służbę jako kierowca ambulansu we Francji i Belgii w szeregach First Aid Nursing Yeomanry (FANY) podczas I wojny światowej.

Pomysł na musical oparty na jej biografii brzmiał intrygująco (co skłoniło nas do uwzględnienia go w naszym przeglądzie nowości teatru muzycznego na Fringe), jednak mimo dużego uznania dla zaangażowania obsady i daru opowiadania historii, efekt końcowy jest niestety nierówny i brakuje mu dopracowania. Autorskie utwory, takie jak sufrażystowskie „Smashing the Patriarchy” czy zawadiackie „There Is Nothing Like an Australian”, epatują nowoczesnością, która gryzie się z realiami początku XX wieku i charakterem postaci, zwłaszcza w zestawieniu z piosenkami bardziej osadzonymi w epoce. Przy akompaniamencie pianina i gitary, adaptacja pieśni rekrutacyjnej z 1914 roku „We Don’t Want To Lose You” oraz mroczna satyra w stylu Wielkiej Wojny „Going Back To Blighty” brzmią w kontekście spektaklu o wiele mocniej. Chciałoby się też zobaczyć na scenie więcej samej Muriel, która wydaje się dziwnie nieobecna, gdy we wcześniejszych partiach przedstawienia budowany jest kontekst historyczny.

Czteroosobowa obsada, posługująca się nienaganną polszczyzną stylizowaną na epokę (clipped tones) i ubrana w stroje z epoki, oferuje kilka zachwycających kreacji, w tym Hannah Forsyth jako Muriel i Jessy Roberts jako Enid. Choć ogólny poziom spektaklu bywa zmienny, cieszę się, że autorka i reżyserka Kate Stephenson rzuciła światło na tę wybitną, choć mało znaną postać. Z niecierpliwością czekam, aż zespół Not Cricket Productions rozwinie ten tytuł, by jeszcze zgłębić fascynujące życie bohaterki.

W repertuarze do 18 sierpnia 2018 roku

KUP BILETY NA A GALLANT LIFE

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS