Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Spamilton An American Parody, album obsady z Off-Broadwayu ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

douglasmayo

Share

Douglas Mayo recenzuje nagranie obsady Off Broadway spektaklu Spamilton – Amerykańska Parodia autorstwa Gerarda Alessandriniego.

Spamilton – Amerykańska Parodia

Nagranie obsady Off Broadway

DRG Records

3 Gwiazdki

Kup egzemplarz Po raz pierwszy w historii Gerard Alessandrini i jego kompania spod znaku Forbidden Broadway wzięli na celownik jeden konkretny spektakl i jednego kompozytora – tym hitem jest Hamilton, a twórcą Lin-Manuel Miranda. Efektem jest Spamilton – Amerykańska Parodia.

Lin-Manuel zostaje tu przedstawiony niemal jako zbawca Broadwayu. Żartów jest mnóstwo, podobnie jak charakterystycznych dla Alessandriniego mash-upów, w których pobrzmiewają klasyki takie jak Faceci i laleczki, Człowiek z La Manchy, Camelot, The Music Man, Gypsy czy Niezatapialna Molly Brown.

Żadna z postaci z Hamiltona nie została oszczędzona: mamy tu utwory takie jak Aaron Burr, Sir, Nervous-er, The Schuyler Puppets, Daveed Diggs – The Fresh Prince Of Big Hair, The Film Where It Happens, oraz Who Lives, Who Dies, Who Cries. Wszystkie zawierają momenty błyskotliwej parodii, typowej dla człowieka, który od lat bezlitośnie, choć z miłością, punktuje Broadway. Czy to jednak wystarczy, by utrzymać cały spektakl? Przekonamy się, gdy przedstawienie zadebiutuje w tym roku w Menier Chocolate Factory, ale jako nagranie szybko zaczyna ono nieco nużyć.

Jeśli znacie nagrania Forbidden Broadway, większość tych żartów wyda wam się znajoma, a dowcipy o „brytyjskiej inwazji” na Broadway czas już odłożyć do lamusa. Przestały być zabawne wieki temu i teraz brzmią już po prostu jak odgrzewanie starych kotletów.

Poza tym, mamy tu do czynienia z połową naprawdę solidnego widowiska. Do najmocniejszych punktów należy miłosna pieśń do Sondheima, która staje się całkiem udaną parodią jego stylu – utwory Another Hundred Syllables, No One Will Listen oraz Look I Made A Rap.

Król Jerzy ubolewa nad faktem, że „Straight Is Back”, a świetnym momentem jest trio z Lin-Manuelem, Beyoncé i Glorią Estefan.

Pojawiają się też genialne momenty, gdy głodne biletów żebraczki przeniesione wprost ze Sweeney Todda nawiedzają nagranie dzięki fantastycznej Christine Pedi jako Bernadette Peters i Liza (nazwisko zbędne) oraz Norze Schell wcielającej się w Audrę McDonald.

Dan Rosales, który przez cały czas odgrywa rolę Lin-Manuela, idealnie radzi sobie z błyskawicznym rapowaniem, a jego energia i entuzjazm rodem z Mirandy są świetnie wyczuwalne na albumie. Chris Anthony Giles jest genialnym Burrem, a Barbra w wykonaniu Nory Schell to czysta przyjemność.

Podsumowując, Spamilton to przyjemna pozycja, a cięte teksty Alessandriniego świetnie współgrają z różnorodnymi stylami muzycznymi wykorzystanymi w parodii. Nie ma wątpliwości, że te złośliwe przytyki w stronę Broadwayu biorą się z miłości i encyklopedycznej wiedzy o teatrze muzycznym.

Ale Russell Crowe jako Burr w filmie – miejmy nadzieję, że nikt nie będzie kusić losu w tej kwestii.

KUP NAGRANIE SPEKTAKLU SPAMILTON

 

 

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS