Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: The Cobbled Streets Of Geneva, Vault Festival ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

douglasmayo

Share

Paul T Davies recenzuje spektakl The Cobbled Streets Of Geneva autorstwa Nemo Martina, wystawiany obecnie w ramach Vaults Festival 2020 w The Vaults w Londynie.

The Cobbled Streets of Geneva.

Vaults Festival

12 lutego 2020

3 gwiazdki

Strona internetowa Vault Festival

Ta sztuka sprawia wrażenie historii, która koniecznie musi zostać opowiedziana. Akcja zaczyna się przed meczetem w północnym Londynie, by przenieść się głównie do Genewy, dokąd Adham zaprasza swojego przyjaciela Raushana na wyjazd służbowy, prosząc go, by udawał jego „męża”. Adham wymyślił tę mistyfikację, by zniechęcić swoją przełożoną, przez którą czuje się molestowany seksualnie. Z tego niecodziennego początku rodzi się między mężczyznami uczucie, które prowadzi ich ku akceptacji i budowaniu relacji.

To odważna deklaracja i szkoda, że scenariusz Nemo Martina nie wykazuje się większą śmiałością w zgłębianiu sytuacji, która dla mężczyzn z tej społeczności mogłaby być niezwykle trudna. Raushan to człowiek pełen empatii – biseksualista mający córkę lesbijkę, cierpliwy, czuły i kochający. Nie ma w tym nic złego, jednak mimo trudności z zaakceptowaniem własnej orientacji, Adham nie zmaga się zbyt mocno z wewnętrzną ani zewnętrzną homofobią. Stawka dla tej pary nie wydaje się zbyt wysoka, przez co całość wydała mi się nieco zbyt ugrzeczniona.

Występujący na scenie Ashley Alymann (Adham) oraz Shiraz Khan (Raushan) sprawiają wrażenie nieco niepewnych w scenach intymnych, nadrabiają to jednak w momentach komediowych – szczególnie Alymann, który dysponuje świetną dykcją i głosem. Końcowe sceny są pięknie napisane, a w całym utworze czuć wielką czułość, o którą na scenach offowych czasem trudno! Mam wrażenie, że tekstowi zabrakło jeszcze kilku szkiców, by stać się naprawdę dobrą sztuką. Być może pogłębienie wątku ich rodzącej się przyjaźni dopełniłoby to obiecujące spojrzenie na rzadko reprezentowaną społeczność LGBTQ.

Przeczytaj nasze najnowsze rekomendacje z Vault Festival

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS