Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: The Shark Is Broken, Assembly George Square, Edinburgh Fringe ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies ocenia spektakl The Shark Is Broken, wystawiany obecnie w Assembly George Square w ramach festiwalu Edinburgh Fringe

The Shark is Broken. Assembly George Square, Edinburgh Festival Fringe.

15 sierpnia 2019

4 gwiazdki

Bilety

Guy Masterson dostarczył na Fringe już wiele znakomitych produkcji, a to kolejny przykład aktorstwa i realizacji na najwyższym poziomie. To niezwykle oryginalny projekt, skupiony wokół ikony popkultury, którą wszyscy znamy i kochamy! Jest rok 1974, a Shaw, Dreyfus i Schieder utknęli na planie filmu, w którego sukces niespecjalnie wierzą – głównie dlatego, że mechaniczny rekin ciągle się psuje. Tak, mowa o „Szczękach”, a ta wspaniała sztuka oferuje błyskotliwy, zabawny i przejmujący wgląd w kulisy Hollywood i mechanizmy sławy.

Sztuka jest tak autentyczna, ponieważ jednym ze współautorów (obok Josepha Nixona) jest Ian Shaw, syn Roberta, który w tej produkcji wciela się we własnego ojca. Jak sam przyznaje w programie, zwłaszcza z wąsem wygląda łudząco podobnie do swojego ojca grającego Quinta. Jest niezwykle szczery w portretowaniu ojca, którego kochał, nie unikając przy tym pokazania jego wad, w tym problemu z alkoholem. Obsada jest zresztą bezbłędna: Duncan Brody jako Schieder/Chief Brody i Liam Murray Scott jako Dreyfus/Hooper są równie przekonujący. W miarę jak zdjęcia się przeciągają, a mechaniczny rekin odmawia posłuszeństwa, aktorzy kłócą się, uprawiają hazard i snują refleksje nad sławą i własnym życiem. Shaw nieustannie ściera się z Dreyfusem – starszy aktor, cynicznie nastawiony do zawodu, tęskni za rodziną w Irlandii i uważa swoją pracę za niewiele wartą, co zderza się z ego i głodem sukcesu młodszego kolegi. Rolę rozjemcy pełni Schieder – głos rozsądku i spokoju, a przy tym, co oddano wyśmienicie, postać wręcz nużąca!

Napisana oczywiście z perspektywy czasu sztuka obfituje w komiczne dyskusje o „Szczękach” i kinie. Bohaterowie spodziewają się klapy filmu, który ostatecznie stał się pierwszym w historii „letnim blockbusterem”, na zawsze zmieniając branżę. Dreyfus wspomina, że Spielberg rozmawiał z nim o kolejnym projekcie z udziałem przyjaznych obcych („Bliskie spotkania trzeciego stopnia”), a Schieder zarzeka się, że kontynuacja „Szczęk” nigdy nie powstanie, a nawet jeśli, to on na pewno w niej nie zagra (zagrał!). Jednak to Shaw najbardziej chwyta za serce, zwłaszcza gdy jako Robert opowiada o śmierci własnego ojca. Wyraźnie widać tu hołd dla ukochanego rodzica, a monolog Quinta kończący sztukę jest po prostu poruszający. To nie tylko opowieść o jednym filmie, ale hołd dla magii Hollywood i kina. Dodajmy do tego fragmenty TEJ słynnej ścieżki dźwiękowej, a całkiem możliwe, że tuż po wyjściu z teatru nabierzecie ochoty na ponowny seans pierwowzoru!

 

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS