Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Tomorrow, Traverse Theatre ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

markludmon

Share

Tomorrow

Traverse Theatre

Cztery gwiazdki

Od absurdalnego czarnego humoru po sceny wyciskające łzy z oczu – spektakl „Tomorrow” to widowiskowa produkcja, która w błyskotliwy sposób stara się oddać doświadczenie demencji zarówno z perspektywy chorych, jak i ich opiekunów. To najnowsze dzieło stacjonującej w Glasgow formacji Vanishing Point Theatre Company, znanej z impresjonistycznych sztuk, w których obraz znaczy równie wiele, co słowo. Spektakl w reżyserii Matthew Lentona (będącego również autorem koncepcji) przykuwa uwagę od pierwszych sekund uderzającym obrazem demencji jako maski odbierającej tożsamość i szczelnie spowijającej głowę chorego. Głównym bohaterem jest George, młody mężczyzna jadący do szpitala, by odwiedzić żonę i nowo narodzoną córkę. Zarówno on, jak i publiczność szybko jednak odkrywają, że ta rzeczywistość pęka, a akcja niepostrzeżenie przenosi się do domu opieki dla osób starszych dotkniętych demencją.

Ten trudny temat równoważony jest niezbędną dawką wisielczego humoru pracowników placówki, którzy radzą sobie z codziennością poprzez żarty i gry, starając się przy tym nie zatracić empatii. Sztuka wnikliwie analizuje wpływ choroby na rodziny i opiekunów, jednak najbardziej nowatorska staje się wtedy, gdy próbuje uchwycić przerażające i dezorientujące doświadczenie utraty wspomnień oraz poczucia tego, kim i gdzie się właściwie jest. Poza świetną obsadą, na szczególne uznanie zasługuje strona wizualna i dźwiękowa spektaklu – to zasługa zespołu w składzie: Jamie Harrison (scenografia), Kai Fischer (oświetlenie), Mark Melville (dźwięk) oraz Jessica Brettle (kostiumy). To mocne przedstawienie, które zostawia widza z niezapomnianymi obrazami i bezkompromisową wizją starości oraz demencji.

Zdjęcie ze spektaklu: Mihaela Bodlovic

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS