Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: What Girls Are Made Of, Traverse Theatre. Edinburgh Fringe ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies recenzuje spektakl What Girls Are Made Of, wystawiany obecnie w Traverse Theatre w ramach Edinburgh Fringe.

Cora Bissett. Fot. Sid Scott What Girls Are Made Of.

Traverse Theatre

9 sierpnia 2018

5 gwiazdek

Zarezerwuj bilety

W 1992 roku Cora Bissett, pragnąc wyrwać się z małego miasteczka w hrabstwie Fife, odpowiada na ogłoszenie w lokalnej gazecie: „Zespół szuka wokalistki”. Nagle trafia w sam środek rockandrollowego życia, a jej zespół Darlingheart rusza w trasę koncertową u boku Radiohead i Blur. Wystarczyła jednak jedna zła recenzja debiutanckiego albumu w NME, nieuczciwy menedżer i wytwórnia, która nie miała na nią pomysłu, by ten krótki sen nagle się skończył. Opierając się na swoich nastoletnich pamiętnikach, Cora opowiada szczerą, prawdziwą historię o tym, że choć nie udało się zdobyć szczytu, to samo życie jest triumfem. Ten spektakl, będący po części sztuką, a po części koncertem, to rzetelna analiza losu wielu artystów oszukanych przez branżę. Zespół jest genialny, wcielając się w szereg ról i grając fantastyczną muzykę indie. Susan Bear, Simon Donaldson i Grant O'Rourke nie tylko serwują zabawne epizody jako gwiazdy Britpopu, ale grają też bliskie jej osoby oraz branżowych oszustów. Na szczególną uwagę zasługuje postać silnej matki oraz poruszający portret ojca zmagającego się z demencją. W centrum uwagi znajduje się jednak fantastyczna Cora – nigdy nie użala się nad sobą, tworząc z własnego życiorysu dzieło sztuki, które daje siłę i porywa tłumy. To opowieść o rodzinie, przyjaźni, muzyce, miłości i przetrwaniu. W tym samym roku, w którym zmarł jej ojciec, Cora została matką. Zastanawia się, co powiedziałaby córce, gdyby ta zapytała ją, „z czego ulepione są dziewczyny”. Pod doskonałą reżyserią Orli O'Loughlin produkcja wznosi się na wyżyny, gdy Bissett puentuje swoją historię. Tekst piosenki obejmuje wszystko, co widzieliśmy na scenie – dziewczyny są stworzone z baz na drzewach, szczudeł i gokartów. To dopiero początek hymnu, który porywa publiczność do owacji na stojąco. To nie jest tylko sztuka o czyimś życiu, to spektakl O ŻYCIU jako takim. Każdy, kto go zobaczy, na długo zapamięta niesamowitą Corę Bissett i jej zespół.

ZAREZERWUJ BILETY NA WHAT GIRLS ARE MADE OF

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS