Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

Czy owacje na stojąco straciły już swoje znaczenie?

Opublikowano

Autor:

douglasmayo

Udostępnij

Wikipedia definiuje owację na stojąco jako formę oklasków, podczas której siedzący widzowie wstają, klaszcząc po nadzwyczajnych występach cieszących się szczególnym uznaniem.

Jest to forma celebracji, której korzenie sięgają starożytnego Rzymu, stanowiąca jeden z najwyższych wyrazów podziękowania lub uznania dla artysty teatralnego – a przynajmniej tak było dawniej.

W przeszłości owacja na stojąco była czymś, co publiczność rezerwowała dla wykonań wyjątkowych i wybitnych. W annałach historii teatru znajdziemy opowieści o owacjach trwających nawet pół godziny podczas pożegnalnych występów. Inne produkcje wykorzystują żywiołowe, taneczne ukłony, by poderwać tłum z miejsc, a potem chwalić się hasłem „Standing Ovation Co Noc”, co – mimo iż spektakl mógł być udany – jest zapewne sporą przesadą.

W ostatnim czasie praktyka ta sprawiła nawet, że komentatorzy zaczęli mówić o „przekleństwie owacji na stojąco”. Obowiązkowe zrywanie się z miejsc było niegdyś domeną głównie amerykańskiej widowni, podczas gdy bardziej powściągliwi Brytyjczycy zachowywali takie gesty na wyjątkowe okazje. Ostatnio jednak wydaje się, że uległo to zmianie.

Jeśli chodzi o musicale na West Endzie, obecnie niemal każdy z nich kończy się owacją na stojąco. Zdarzało mi się widzieć fatalne występy, po których większość publiki i tak wstawała z miejsc. Czy to kwestia tego, że widzowie nie odróżniają już dobrego spektaklu od przeciętnego? A może zakładają, że stanie jest po prostu nieodzowną częścią teatralnego rytuału? Czy reżyserzy celowo konstruują finały tak, by wymusić na nas wstanie z fotela?

W minionym roku doświadczyłem nawet owacji na stojąco w trakcie spektaklu, zarówno podczas Gypsy, jak i Dreamgirls (w obu przypadkach były to występy wybitne).

Chcielibyśmy poznać Waszą opinię na ten temat. Jak często wstajecie po spektaklu? Co sprawia, że decydujecie się na taki gest? Czy owacja na stojąco ma dzisiaj jeszcze jakiekolwiek znaczenie?

Dajcie nam znać w komentarzach.

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS