Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Avenue Q, New Wimbledon Theatre, brytyjska trasa koncertowa ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

douglasmayo

Share

Douglas Mayo recenzuje brytyjską trasę koncertową Avenue Q 2019 w New Wimbledon Theatre.

Zespół Avenue Q UK Tour 2019 Avenue Q New Wimbledon Theatre

Trasa po UK

5 Gwiazdek

Harmonogram Trasy Jedna wizyta na Avenue Q to ZDECYDOWANIE za mało! Mówię to z własnego doświadczenia, jako że ta wizyta to moje sześćdziesiąte któreś spotkanie z tą wspaniałą okolicą, i zapewniam – to się nigdy nie nudzi. Mogę wręcz śmiało powiedzieć, że Avenue Q to moje „szczęśliwe miejsce”. To taki zakątek, gdzie można uciec od problemów świata, uśmiechnąć się, pośmiać, a potem pośmiać jeszcze trochę, przy okazji wyciągając kilka życiowych lekcji. Jeff Marx, Robert Lopez i Jeff Whitty stworzyli genialną wizję tego, jak wygląda życie „po Ulicy Sezamkowej”. Jest odważnie, bezczelnie, niegrzecznie i prześmiewczo, a jednocześnie ciepło i przede wszystkim niesamowicie zabawnie. To, jak spektakl bierze na warsztat poważne lekcje, których wspomniana Ulica Sezamkowa nigdy nie poruszyła, stanowi o wyjątkowym uroku Avenue Q. W serii piosenek publiczność dowiaduje się m.in., że Everyone's A Little Bit Racist (Każdy jest choć trochę rasistą), The Internet Is For Porn (Internet służy do porno), If You Were Gay (Gdybyś był gejem) oraz You Can Be As Loud As The Hell You Want When You're Making Love (Możesz być głośno jak diabli, kiedy się kochasz).

Cecily Redman (Kate Monster)

Reżyserka i choreografka Cressida Carre doskonale czuje ducha Avenue Q i rozumie, że pod warstwą komizmu kryje się prawdziwe serce i prawda. W większości mieszkańców Avenue Q można dostrzec cząstkę siebie – trzeba tylko uważnie patrzeć. Carre prowadzi spektakl w dynamicznym tempie; jeśli będziecie śmiać się zbyt długo, ryzykujecie, że coś przegapicie.

Mieszkańcy Avenue Q to troje ludzi oraz szereg marionetek ożywianych przez czworo animatorów. Nic tu nie jest ukryte. Widzowie widzą dokładnie, jak powstaje ta magia, ale piękno Avenue Q polega na tym, że szybko zapomina się o lalkarzach i skupia wyłącznie na postaciach przymocowanych do ich ramion. To wielki ukłon w stronę Nigela Plaskita i dowód kunsztu obsady.

Tom Steedon (Nicky) i Lawrence Smith (Rod) w Avenue Q. Lawrence Smith jest genialny jako Princeton i Rod. Trzeba nie lada talentu, by oddać postać tak spiętą i pełną zahamowań jak Rod, a Smith robi to z ogromną lekkością. Z przyjemnością obserwowałem kontrast między Cecily Redman w roli „dziewczyny z sąsiedztwa” Kate Monster a jej drapieżną Lucy The Slut. Utwór There's A Fine, Fine Line nigdy nie brzmiał lepiej, a to, jak Cecily zmienia postacie na scenie, wydaje się tak naturalne, że można tylko mieć nadzieję, iż po zakończeniu trasy aktorka nie wyląduje na kozetce u psychiatry. Powracają też psotne misie Bad Idea, w których wcielają się Tom Steedon i Megan Armstrong, niezmiennie pozostając ulubieńcami publiczności. Jednak to, gdy Steedon i Armstrong łączą siły, by tchnąć życie w Trekkie Monstera i Nicky’ego, pozwala prawdziwie doświadczyć magii Avenue Q. Kunszt tej pary jest niesamowity, a dodatkowo podkreślony przez nienaganny timing komediowy Steedona. Czasem wystarczy po prostu poczekać na odpowiedni moment, by wywołać salwę śmiechu, a on doskonale o tym wie.

Tom Steedon i Megan Armstrong (Trekkie Monster)

Jeśli chodzi o ludzkich mieszkańców Avenue Q, Nicholas McLean jest jednym z najlepszych Garych Colemanów, jakich widziałem. Saori Oda i Oliver Stanley tworzą kapitalny duet jako Christmas Eve i Brian – specyficzni, czuli i autentyczni, po prostu nie da się ich nie kochać.

Oczywiście za kulisami czuwa również kilku „pomocników”: Jasmine Beel, Elis Dackombe, Chloe Gentles i Robbie Noonan dbają o to, by wszystkie te szaleństwa na Alei przebiegały bez zakłóceń.

Nicholas McLean (Gary), Megan Armstrong i Tom Steedon (Nicky)

Wspaniale było tym razem zobaczyć w kanale orkiestrowym Deana McDermotta i jego mały, ale kluczowy zespół muzyków. Sprawienie, by taki show brzmiał dobrze w tak ogromnym teatrze jak New Wimbledon, wymaga niezwykłych umiejętności nie tylko od wykonawców – dzięki projektowi dźwięku Christophera Bogga, orkiestra ma potężne i nasycone brzmienie.

Cieszy fakt, że Avenue Q pozostaje tak samo świeże i tętniące energią jak podczas mojej pierwszej wizyty, i że na widowni wciąż zasiada tyle osób, które odwiedzają tę ulicę po raz pierwszy. Jak wspomniałem, ten spektakl się nie starzeje; zawsze można liczyć na to, że wyjdzie się z teatru uśmiechniętym od ucha do ucha, co w obecnych czasach jest bezcennym lekarstwem dla ducha.

Żebra wciąż mnie bolą od tego śmiechu!

INFORMACJE O BRYTYJSKIEJ TRASIE AVENUE Q

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS