Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Gorgon - A Horror Story, Vault Festival 2020 ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

markludmon

Share

Mark Ludmon recenzuje spektakl Gorgon - A Horror Story, wystawiany obecnie w ramach Vault Festival 2020 w The Vaults w Londynie.

Gorgon: A Horror Story Cavern, Vault Festival, Londyn Cztery gwiazdki Strona internetowa Vault Festival

W nowym spektaklu Elf Lyons zatytułowanym Gorgon: A Horror Story tradycja Grand-Guignol spotyka się z estetyką wytwórni Hammer, a wszystko to podlane jest sosem rodem z kultowego serialu „This Life”. W idealnej scenerii jednego z podziemi festiwalu Vault, artystka kreuje prawdziwie makabryczną opowieść, wykorzystując cały arsenał środków – od efektów świetlnych i dźwiękowych po niezwykle sugestywną narrację. Rezultat jest chory, odrażający i tak czarny, jak to tylko możliwe w komedii, co z pewnością zachwyci miłośników klasycznego horroru.

Zgrabnie skonstruowana historia opowiedziana jest w formie rozproszonych fragmentów, które w finale zręcznie łączą się w całość. Oficer policji zwierza się terapeucie, autorka podcastu relacjonuje swoje najnowsze śledztwo true-crime, a specjalistka medycyny sądowej opisuje krwawe wielokrotne morderstwo. W międzyczasie powracamy do Diany – młodej kobiety, która uprzejmie gawędzi o swoim życiu i beznadziejnym dniu, przez który czuje się po prostu wściekła. Mimo trudnego dzieciństwa i tajemniczego zniknięcia rodziców, Diana zachowuje pogodę ducha, użerając się z kontrolującym ją chłopakiem, spiętą współlokatorką i martwiąc się o zaginioną siostrę, Freyę. Ubrana w dziwaczny strój z brązowych szmat i maskę, postać ta grana jest przez Lyons z ogromnym ciepłem i urokiem, który nie znika nawet wtedy, gdy bohaterka dzieli się swoją pasją do taksydermii i jej zawiłych technik. Szeroką gamę pozostałych postaci z niesamowitą wszechstronnością odgrywają Natalie Williams i David Houston (w tym toksycznego chłopaka Diany, który – co zabawne – nosi imię po krytyku „Telegraph”, Tristramie Saundersie).

Dzięki wyrafinowanemu oświetleniu autorstwa Lesley Talbot oraz oprawie dźwiękowej Molly Isaac, niepokojący klimat budowany jest od pierwszej sekundy. Widzowie zostają zanurzeni w koszmarnej wizji, otoczeni odciętymi głowami i dziwnymi manekinami – to zasługa scenografki Sophii Pardon. Mroczny urok spektaklu potęgują efekty dźwiękowe foley tworzone na żywo na scenie; performerzy odtwarzają codzienne odgłosy towarzyszące... patroszeniu czy obdzieraniu ze skóry.

Nawiązując do ekscesów krwawych melodramatów ze słynnego paryskiego Théâtre du Grand-Guignol, ten horror zdecydowanie nie jest propozycją dla osób o słabych nerwach – choć trudno stwierdzić, czy to właśnie z tego powodu jeden z widzów zemdlał podczas wieczoru, w którym uczestniczyłem. W rzeczywistości krwi i flaków jest tu niewiele; większość grozy rodzi się w naszej wyobraźni, wywołana słowem i dźwiękiem.

Spektakl w ramach Vault Festival do 9 lutego 2020 r.

STRONA INTERNETOWA VAULT FESTIVAL Zobacz nadchodzące najciekawsze wydarzenia Vault Festival

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS