Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: It Is Easy To Be Dead, Trafalgar Studios 2 ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

douglasmayo

Share

It Is Easy To Be Dead

Trafalgar Studios 2

11 listopada 2017

5 gwiazdek

Zarezerwuj bilety

Spektakl It is Easy To Be Dead przybliża historię Charlesa Hamiltona Sorleya, młodego Szkota, który pośmiertnie zyskał sławę dzięki swojej poezji i listom pisanym tuż przed wybuchem I wojny światowej i aż do swojej tragicznej śmierci w 1915 roku w wieku zaledwie 20 lat.

Sztuka przeplata tekst z muzyką wykonywaną przez utalentowanego tenora Hugh Bensona przy akompaniamencie Elizabeth Rossiter na pianinie. Dramaturgię budują autentyczne słowa Sorleya oraz perspektywa jego rodziców, przeżywających wojnę w domowym zaciszu.

Alexander Knox w roli Sorleya daje porażający popis umiejętności aktorskich, który stanowi fundament całej produkcji. Dynamiczny, pełen emocji i autentyczności, Knox bierze na warsztat pisma Sorleya i tchnie w nie życie z rzadko spotykanym zapałem. To oszałamiająca kreacja, pełna humoru, patosu i prawdy, która wybrzmiewa tym mocniej, gdy uświadomimy sobie, jak młody był autor w chwili tworzenia tych tekstów.

Tom Marshall i Jenny Lee jako rodzice Sorleya wypadają znakomicie. Ich powściągliwa duma i głęboka emocjonalność sprawiają, że strata syna staje się dla widzów niezwykle dotkliwa.

Dzięki przemyślanym projekcjom wideo, ogrom konfliktu i niewyobrażalna fala śmierci wśród młodych mężczyzn stają się niemal namacalne. Rob Mills (oświetlenie i wideo) oraz Nathan Hamilton (dźwięk) subtelnie dopełniają słowa Sorleya, nigdy ich nie zagłuszając, lecz potęgując ich przekaz. Prosta, ale sugestywna scenografia Phila Lindleya tworzy idealne tło, pozwalając obsadzie w pełni oddać realia świata Sorleya i tragizm tamtych czasów.

Sztuka Neila McPhersona jest zwarta, ale w rękach reżysera Maxa Keya przeobraża się w emocjonalny żywioł, który pod koniec drugiego aktu doprowadził mnie do łez i pozostawił pod ogromnym wrażeniem.

Wyjście na Whitehall w wieczór Remembrance Day i widok weteranów z medalami idących w stronę Trafalgar Square było ostatecznym, poruszającym akcentem, który sprawił, że postać Sorleya towarzyszyła mi przez resztę weekendu. Przyznaję, że wolne dni spędziłem na szukaniu i czytaniu kolejnych utworów tego autora.

Sorley jawi się jako postać, która nie podążała ślepo za ogółem – był niezależnym myślicielem i błyskotliwym obserwatorem. Jego śmierć w wieku 20 lat skłania do bolesnej refleksji nad tym, ile stracił świat kultury przez jego tak przedwczesne odejście.

REZERWACJA BILETÓW NA IT IS EASY TO BE DEAD

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS