WIADOMOŚCI
RECENZJA: Lady Windermere's Fan, Vaudeville Theatre ✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
markludmon
Share
Mark Ludmon ocenia przezabawne wznowienie „Wachlarza lady Windermere” Oscara Wilde’a w reżyserii Kathy Burke
Jennifer Saunders jako księżna Berwick i Grace Molony jako lady Windermere. Fot. Marc Brenner Lady Windermere's Fan
Vaudeville Theatre
Cztery gwiazdki
Biorąc pod uwagę bogactwo talentów komediowych stojących za nową produkcją Classic Spring, nikogo nie powinien dziwić fakt, że „Wachlarz lady Windermere” pęka w szwach od śmiechu – w tym z żartów, których sam autor nigdy by nie przewidział. Jednak reżyserka Kathy Burke, wybitna aktorka dramatyczna i gwiazda komedii, odnajduje w tej sztuce serce wykraczające poza cięte epigramy. Wydobywa na światło dzienne trudną sytuację kobiet w społeczeństwie, w którym wartość osobista jest dyktowana przez towarzyską renomę.
Podobnie jak we wcześniejszej premierze sezonu Wilde’a w Classic Spring, „Kobiecie bez znaczenia”, „Wachlarz lady Windermere” ukazuje przenikliwe zrozumienie kobiet szukających swojego miejsca w świecie zdominowanym przez mężczyzn. 21-letnia lady Windermere ewoluuje z purytańskiej niewinności ku świadomości, że czarno-biała moralność nie zdaje egzaminu w starciu z rzeczywistością. Z kolei intrygantka, pani Erlynne, wkracza na salony, by sprytnie odzyskać pozycję, lecz odkrywa w sobie emocje, o których istnieniu nie miała pojęcia.
W fabule tradycyjnie pobrzmiewają nuty wiktoriańskiego melodramatu, jednak Wilde zręcznie podważa uproszczony system wartości tego gatunku humorem oraz liberalniejszym tonem tolerancji i empatii. Grace Molony, dla której jest to dopiero druga profesjonalna rola po ukończeniu LAMDA, lśni w – często niewdzięcznej – roli lady Windermere, udowadniając, że to talent, który warto śledzić. Samantha Spiro gra panią Erlynne z ogromnym wdziękiem i surowością, która wzruszająco kruszeje pod wpływem długo tłumionych uczuć.
Kevin Bishop nadaje postaci młodego lorda Darlingtona komiczny rys, sprawiając, że czujemy ogrom jego pożądania wobec lady Windermere, jednocześnie śmiejąc się z jego miłosnych dąsów i pozerstwa. Joshua James wyciąga wszystko, co najlepsze z postaci sztywnego lorda Windermere, a Joseph Marcell, David O'Reilly, Natasha Magigi i reszta tej znakomitej obsady dbają o to, by komediowa maszyna Wilde’a działała bez zarzutu – włączając w to Matthew Darcy’ego i Ami Metcalf w rolach zabawnie nadąsanej służby.
Dla wielu gwiazdą wieczoru będzie Jennifer Saunders, absolutnie bezbłędna jako apodyktyczna matka i wyrocznia towarzyska, księżna Berwick. Jednym spojrzeniem czy pauzą potrafi wydobyć komizm z niemal każdej kwestii pod precyzyjnym okiem Burke. Ponieważ księżna nie powraca w drugiej połowie sztuki, Saunders pojawia się dodatkowo przed kurtyną między trzecim a czwartym aktem (podobnie jak Anne Reid w „Kobiecie bez znaczenia”). Wykonuje uroczą i niezwykle dowcipną piosenkę autorstwa Burke i kierownika muzycznego Shane’a Cullinana, przy akompaniamencie obsady grającej na wiolonczeli, gitarze, akordeonie i trójkącie. Ten element zainspirowany przebojami teatru Music Hall idealnie wpisuje się w koncepcję spektaklu, w którym bohaterowie zamiast mówić do siebie, burzą czwartą ścianę i zwracają się ze swoimi dylematami wprost do publiczności. Wszystko to sprawia, że otrzymujemy porywające i niezwykle rozrywkowe widowisko, w którym jedynym mankamentem jest to, że wybuchy śmiechu na widowni czasem zagłuszają kolejne kwestie.
Spektakl grany do 7 kwietnia 2018 roku
REZERWUJ BILETY NA WACHLARZ LADY WINDERMERE
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności