WIADOMOŚCI
RECENZJA: Koncertowe wykonanie Mack and Mabel w Hackney Empire ✭✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
julianeaves
Udostępnij
Mack i Mabel koncertowo – Mack And Mabel w wersji koncertowej
London Musical Theatre Orchestra,
Hackney Empire
23 września 2017
5 gwiazdek
Ta wspaniała, nowa i profesjonalna londyńska orkiestra zbliża się do swojej pierwszej rocznicy, prezentując oszałamiające odkrycie (i nową interpretację) legendarnej „klapy” Jerry'ego Hermana. Musical ten przetrwał zaledwie 66 spektakli i sześć pokazów przedpremierowych na Broadwayu w 1974 roku, a później okazał się problematyczny w niezliczonych wznowieniach. Opowiada o karierze pioniera filmu, Macka Sennetta, i jego romansie z dostawczynią towarów, która stała się gwiazdą kina – Mabel Normand. Wielką zaletą występów LMTO jest to, że z każdym kolejnym koncertem stają się coraz lepsze. Nie bez powodu niemal komplet publiczności wypełnił trzy z czterech poziomów przestronnego teatru Matchama przy Mare Street – dokładnie takiego miejsca, w którym Sennett i Normand czuliby się jak w domu – aby owacjami na stojąco nagrodzić rewelacyjną obsadę, produkcję i oczywiście samą orkiestrę.
David Bedella jako Mack Sennett w koncercie Mack and Mabel
W roli głównej David Bedella, który niemal prosto z samolotu z Los Angeles wcielił się w postać z instynktownym wyczuciem etosu showbiznesu. Przebojem pokonał wszelkie przeszkody w scenariuszu Michaela Stewarta, pewnie idąc po zwycięstwo. Towarzyszyła mu Natasha J Barnes, nowy nabytek West Endu, która była kimś znacznie więcej niż tylko wsparciem – ten spektakl to w dużej mierze traktat o polityce płci w blasku sławy. Barnes śledziła każdy krok Bedelli i zasłużenie otrzymała owację na stojąco za swoją balladę w drugim akcie, jedną z najpiękniejszych pereł partytury, „Time Heals Everything”. Sposób, w jaki ją wykonała, sprawia, że piosenka ta należy od teraz do niej. Kiedy ostatni raz widzieliście tak poruszający moment w pozornie lekkiej komedii muzycznej?
Natasha J Barnes jako Mabel Normand w koncercie Mack and Mabel
Jeśli dawno tego nie doświadczyliście, to być może dlatego, że Mack and Mabel zdecydowanie nie jest lekką komedią muzyczną. Widzimy tu życie z wszystkimi jego skazami: od twardych, dowcipnych dialogów na początku, przez matactwa drobnych przedsiębiorców, aż po świat gangsterskich kochanek, handel narkotykami i seksualną eksploatację – z małym morderstwem w tle!
Mack and Mabel w wersji koncertowej
Tak, proszę państwa, akcja dzieje się w Hollywood i twórcy nie pozwalają o tym zapomnieć ani na chwilę. W tej wersji koncertowej obsada została nieco odchudzona przez reżysera Shauna Kerrisona, wieloletniego znawcę twórczości Hermana, który dokonał cudów w krótkim czasie. Mamy tu niemal klasyczny układ ośmiu kluczowych wykonawców oraz mnóstwo intryg i farsowych zwrotów akcji. Wysoka, niemal nordycka Lottie w wykonaniu Tiffany Graves stanowiła świetną przeciwwagę dla uduchowionej Mabel, idealnie oddając głos subretki w numerze „Tap Your Troubles Away”. To rzadka chwila, gdy kompozytor parodiuje samego siebie, jednocześnie składając hołd optymistycznej klasyce. Anthony Whiteman zadbał o choreograficzny blask, angażując największy zespół w mieście: grupę 60 dziewcząt, która w magiczny sposób wypełniła audytorium podczas „Hundreds of Girls”. Ten numer wreszcie nabrał rozmachu, jaki daje tylko wielki zespół. Było to zapierające dech w piersiach i radosne doświadczenie. Cameronie Mackintoshu, powinieneś tam być!
Hundreds of Girls – Mack and Mabel w wersji koncertowej
W pozostałych rolach wystąpili: żywiołowy Jack Edwards (Fatty Arbuckle), elegancki Liam Tamne (Frank... czy wiedzieliście, że to sam Frank CAPRA? Ten spektakl jest pełen niespodzianek), a Will Arundel i Matt Harvey byli niezmordowanymi finansistami, Kesselem i Baumannem. Jako czarny charakter, William Desmond Taylor, Oliver Saville dał nam powód do tradycyjnego buczenia. Towarzyszył im duży chór oraz zespół utalentowanych tancerzy. Jednak w LMTO ostatecznie najważniejsza jest orkiestra. Usłyszeliśmy pełny 32-osobowy skład – największy, jaki kiedykolwiek zgromadzono do wykonania tej wykwintnej partytury. Grali po mistrzowsku. Sekcja dęta miała swoje błyszczące momenty, ale to potężne smyczki najmocniej chwytały za serce. Podczas późniejszego bankietu Kim Criswell przypomniała wszystkim, że „Jerry Herman nie potrafił napisać złej piosenki”. Ten wieczór był tego dowodem. Freddie Tapner, dyrygent i założyciel orkiestry (którego w tym tempie zacznę wkrótce nazywać „Sir Fredem”), poprowadził zespół przez serie hitów po mistrzowsku.
Tap Troubles Away – Mack and Mabel koncertowo
Gdzie zatem LMTO zabierze nas po tych emocjach? Zbliżają się święta, a wraz z nimi wizyta w pięknym Lyceum Theatre z kolejnym amerykańskim klasykiem, „Opowieścią wigilijną”. Tymczasem wznieśmy toast ginem za tę wspaniałą parę, Macka i Mabel. Niech im się darzy, gdziekolwiek są teraz grani, oraz całej ekipie LMTO!
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O LMTO
Udostępnij artykuł:
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności