WIADOMOŚCI
RECENZJA: Operation Mincemeat, Fortune Theatre ✭✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
pauldavies
Share
Paul T Davies recenzuje Operation Mincemeat, nowy musical, który właśnie zadebiutował na deskach londyńskiego Fortune Theatre.
Jack Malone, Zoe Roberts, Natasha Hodgson, David Cumming i Claire-Marie Hall. Fot.: Matt Crockett Operation Mincemeat. Fortune Theatre.
9 maja 2023 r.
5 gwiazdek
Po entuzjastycznie przyjętych pokazach w New Diorama i Riverside Studios, ten nowy musical z impetem wchodzi na West End, serwując widzom prawdziwą bombę radości. Twórcy mistrzowsko łączą stylistykę Six, humor spod znaku Carry On, komedię slapstickową oraz klimat brytyjskich filmów wojennych z lat 50., tworząc spektakl niezwykle oryginalny, energiczny i bezczelnie zabawny. Fabuła obraca się wokół autentycznej misji z 1943 roku, mającej na celu przekonanie Hitlera, że Alianci planują inwazję na Korsykę, co miało odciągnąć wojska niemieckie z Cypru. Choć brzmi to nieprawdopodobnie, sercem intrygi jest ciało bezdomnego mężczyzny oraz teczka pełna sfałszowanych dokumentów – listów i rachunków, które mają uwiarygodnić postać fikcyjnego „Billa”.
Obsada Operation Mincemeat. Fot.: Matt Crockett
Spektakl napędza niespożyta energia pięcioosobowej obsady (w tym samych twórców musicalu), którzy z niesłychaną swobodą i zaangażowaniem wcielają się w liczne postacie. David Cumming jako Charles Cholmondely – pechowy, choć genialny pomysłodawca projektu – zachwyca ekspresją, bezbłędnie zmieniając tożsamość i płeć swoich bohaterów. Claire Marie Hall tętni dynamizmem jako Jean Leslie, rodząca się ikona feminizmu, a Natasha Hodgson kradnie show jako obdarzony chrapliwym głosem, pewny siebie Ewen Montagu. Choć cała ekipa jest wyśmienita w każdej roli, Jack Malone zasługuje na szczególne uznanie za kreację Hester Leggett – dystyngowanej damy opłakującej miłość utraconą podczas pierwszej wojny światowej – oraz Bernarda Splisbury’ego, nieco kampowego i mrocznego dostawcy zwłok. Kwintet dopełnia Zoe Roberts, znakomita jako Johnny Bevan, lider grupy, oraz autorka genialnego gagu o Ianie Flemingu. Ta piątka doprowadzi was do łez ze śmiechu, a największą siłą spektaklu jest to, że mimo szalonego tempa, sama opowieść nigdy nie schodzi na dalszy plan.
Obsada Operation Mincemeat. Fot.: Matt Crockett
Reżyseria Roberta Hastiego, opromienionego sukcesem Standing At The Sky’s Edge, jest bezbłędna – musical odnosi sukces, bo pamięta o prawdziwym „Billu” i ofiarach wojny. Obok porywających numerów, takich jak otwarcie drugiego aktu z rockowymi Nazistami („Poważnie?” – pyta Bevan publiczności – „Po czyjej wy jesteście stronie?”) czy inspirowane Beyoncé All The Ladies, znajdziemy tu chwile pełne wzruszeń. Utwór Hester pt. Dear Bill, w którym opowiada o swojej stracie, chwyta za serce, a gdy show zmierza ku porywającemu finałowi (Glitzy Finale), akcja na moment zwalnia, by oddać hołd prawdziwemu „człowiekowi, którego nigdy nie było”. To poruszająca chwila. Ten spektakl to absolutny triumf i pozycja obowiązkowa na liście do obejrzenia. Doświadczenie bycia w tłumie, który najpierw ryczy ze śmiechu, a po chwili milknie w zadumie nad minionym czasem, jest bezcenne. Po prostu musicie to zobaczyć!
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności