Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: The Girls, Phoenix Theatre ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

douglasmayo

Share

Claire Machin, Sophie-Louise Dann, Joanna Riding, Claire Moore i Debbie Chazen w musicalu The Girls

Phoenix Theatre

22 lutego 2017

5 Gwiazdek

Zarezerwuj bilety | Więcej informacji

W ciągu ostatnich kilku miesięcy słyszałem wiele głosów zastanawiających się, czy musicalowa wersja „Dziewczyn z kalendarza” (Calendar Girls) może wnieść coś nowego, czego nie widzieliśmy już w hitowym filmie i sztuce teatralnej. Po obejrzeniu wczorajszego spektaklu autorstwa Tima Firtha i Gary'ego Barlowa pt. „The Girls”, mogę z pełnym przekonaniem odpowiedzieć: TAK! „The Girls” nie tylko wzbogaca tę niezwykłą historię, ale czyni to w sposób, który może mieć znaczący wpływ na przyszłość brytyjskiego musicalu.

Mówię to ze względu na unikalny sposób, w jaki ten musical został stworzony. Spektakl jest dziełem Tima Firtha i Gary'ego Barlowa, a podczas oglądania odnosi się silne wrażenie, że to partnerstwo autorskie opiera się na zupełnie nieszablonowej współpracy. W notatkach do programu czytamy: „Tim brał wszystkie piosenki skomponowane przez Gary'ego i miksował je – zwrotka stąd, refren stamtąd – by stworzyć nowe kompozycje idealnie pasujące do narracji. Rezultatem jest partytura przypominająca patchworkową kołdrę”, i ten opis chyba najlepiej oddaje to, co udało się przenieść na scenę.

Od czasu „Blood Brothers” Willy'ego Russella żadnemu musicalowi nie udało się tak skutecznie pokazać prawdziwej Brytanii, z całym jej sercem, wrażliwością i humorem, na jakie zasługuje taka opowieść.

Claire Moore i Joanna Riding w spektaklu The Girls

Jednym z głównych powodów, dla których ten musical zasługuje na sukces, jest niesamowity zespół odtwórczyń głównych ról na scenie Phoenix Theatre. Wyróżnienie tylko jednej aktorki byłoby świętokradztwem, ponieważ Debbie Chazen, Sophie-Louise Dann, Michaele Dotrice, Claire Machin, Marian McLoughlin, Claire Moore i Joanna Riding – nie zapominając o Soo Drouet, Shirley Jameson, Jane Lambert, Victorii Blackburn i Jenny Gayner – to jedne z najwybitniejszych talentów brytyjskiego teatru muzycznego zebrane w jednym miejscu. W całym spektaklu czuć autentyczne ciepło, a każda z tych cudownych kobiet sięga głęboko w siebie, by osiągnąć prawdę, której w teatrze muzycznym często, niestety, brakuje.

Mężczyźni w tej obsadzie również wypadają świetnie. Joe Caffrey, Jeremy Clyde, John Davitt, James Gaddas, Steve Giles, Frazer Hadfield i Maxwell Hutcheon są idealnie obsadzeni w swoich rolach. Dopełnieniem całości są Chloe May Jackson, Ben Hunter i Josh Benson, którzy reprezentują w obsadzie młodszą generację.

Chloe May Jackson, Ben Hunter i Josh Benson w The Girls.

To właśnie doskonałe obsadzenie ról męskich i młodszych członków zespołu pozwala wydobyć dodatkowe aspekty charakteru tych wspaniałych kobiet. Relacje Tommo (Josh Benson), Danny’ego (Ben Hunter) i Jenny (Chloe May Jackson) z ich matkami są wzruszające, prawdziwe, a momentami wręcz obłędnie zabawne.

Yorkshire zostało pięknie i stylowo przedstawione dzięki wspaniałej scenografii Roberta Jonesa. Całość wygląda niezwykle prosto, co pozwala Firthowi i Barlowowi postawić te niezwykłe postaci w centrum uwagi, bez przytłaczania ich zbędnym widowiskiem – a spektakularna oprawa to ostatnia rzecz, jakiej ta historia potrzebuje.

Barlow i Firth idealnie uchwycili muzyczny język spektaklu. Muzyczne motywy, cudowne chwile i czysta radość bez trudu wypełniają teatr. Richard Beadle wraz z orkiestrą i obsadą pracują jako jeden zespół, by co wieczór wnosić na scenę magię muzyki – i to po prostu działa. Naprawdę trudno opisać słowami, dlaczego tak jest.

Opuszczałem teatr ze łzami w oczach i potężną gulą w gardle, a emocje towarzyszące spektaklowi wciąż we mnie rezonują, nawet po dwudziestu czterech godzinach. „The Girls” to rewelacyjny wieczór w teatrze. To studium przypadku, jak opowiadać historię ze szczerością, humorem i ogromem miłości. Nie zwlekajcie, idźcie i zobaczcie to sami!

REZERWUJ BILETY NA THE GIRLS

Zdjęcia: Matt Crockett

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS