Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: The Good Scout, Space at Surgeons Hall, Edinburgh Fringe ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies recenzuje spektakl The Good Scout w reżyserii Boys Of The Empire Productions, wystawiany w Space at Surgeons Hall w ramach festiwalu Edinburgh Fringe.

The Good Scout. Space at Surgeons Hall, Edinburgh Festival Fringe

10 sierpnia 2019

3 gwiazdki

Zarezerwuj bilety

To fascynujący i stosunkowo mało znany rozdział historii: w latach 30. XX wieku stowarzyszenie Boy Scout Association brało udział w wizytach wymiennych z Hitlerjugend. Nazywano je wyprawami „pokoju i przyjaźni”, co jest o tyle ironiczne, że Hitler zakazał działalności skautingu w Niemczech. Podczas gdy skaut składał przysięgę służby Bogu i Ojczyźnie, członek Hitlerjugend ślubował gotowość do śmierci za kraj i Führera. Nowa sztuka Glenna Chandlera, której akcja toczy się w 1938 roku, bada kulisy takiej wizyty, wplatając w nią wątek homoseksualnego pożądania – i jest to propozycja o niejednoznacznym wydźwięku.

Sztuka wymaga sporej dawki ekspozycji, co momentami wydaje się nieco wymuszone. Informacje historyczne podawane są w formie skeczów rewiowych, które gryzą się z naturalistycznym stylem reszty przedstawienia. Sama wizyta i narastające napięcia między chłopcami wystarczyłyby, aby oddać ducha epoki i widmo nadchodzącej wojny. Clemente Lohr tworzy świetną kreację jako Gerhard – dominujący naziasta, manipulant i tyran, który choć nie stroni od miłości do mężczyzn, jest gotów wysyłać gejów do obozów koncentracyjnych. Budzi on uczucia w Jacobie (Charlie Mackay) i w pewnym momencie odnosi się wrażenie, że niemal wszyscy członkowie tych organizacji są homoseksualni. Nawet tajemniczy urzędnik rządowy, John Dory, zdaje się czynić awanse pod adresem Willa (Clement Charles).

Historia jest intrygująca, jednak odniosłem wrażenie, że sztuka stała się przeładowana wątkami, a gra aktorska bywała momentami nienaturalna. Skrócenie czasu trwania, skupienie się na głównej grupie bohaterów oraz mocniejsze podkreślenie wszechobecnej homofobii dodałoby całości siły przebicia. W obecnej formie to solidny dramat dokumentalny podejmujący ciekawy temat, któremu warto poświęcić uwagę.

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS