Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: The Seth Concert Series – Jessica Vosk online ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

julianeaves

Udostępnij

Julian Eaves recenzuje występ Broadwayskiej gwiazdy Jessiki Vosk w ramach cyklu The Seth Concert Series, transmitowanego online w tym tygodniu.

Jessica Vosk The Seth Concert Series: Jessica Vosk i Seth Rudetsky Relacja na żywo w niedzielę 24 stycznia, powtórka w poniedziałek 25 stycznia

5 gwiazdek

Odwiedź stronę The Seth Concert Series

Program i nową serię otworzyło „Beautiful” (Carole King). Chropowaty, seksowny i głęboki mezzosopran rockowej bogini sceny, Jessiki Vosk, z ogromną pewnością siebie wprowadził nas w nową „erę Bidena”. Ta wykształcona klasycznie, niezwykle aktywna i ambitna od najmłodszych lat aktorka o polsko-żydowskich korzeniach jest uosobieniem wszystkiego, co najlepsze w amerykańskim teatrze muzycznym. Posłuchajcie, jak śpiewa „Someone To Watch Over Me” Gershwinów, a zrozumiecie: jej technika jest nienaganna, wręcz wzorcowa, ale nigdy nie dominuje nad samą opowieścią, nastrojem czy emocjami. Jak zawsze, kluczem jest nieskończenie różnorodna barwa samogłosek, w których ekspresja emocjonalna osiąga swoje apogeum – od najczystszych, idealnie podpartych i lśniących dźwięków, po delikatne drżenia wibrato i niemal brawurową zabawę dyftongami.

Tak, w tym programie nie boimy się rozmawiać o technice. Dlaczego? Bo bez techniki i serca nigdy nie będziesz na jej poziomie. Bez tego zostaniesz tylko jednym z wielu wokalistów, którzy dysponują jedynie „mechanizmem” głosu, nigdy nie dotykając duszy słuchacza. (Ale o nich nie warto nawet wspominać).

Kolejny utwór, „I Don’t Know How To Love Him” (Andrew Lloyd Webber/Tim Rice), to świetny przykład tego, co można osiągnąć, podejmując odważną, jasną i spójną decyzję interpretacyjną. Usłyszeliśmy głos surowszy, bardziej przyziemny i ostry. Jeśli wsłuchacie się w historię, którą opowiada – o próbie wpasowania się w rolę „pracownika roku” na Wall Street, mozolnym zarabianiu na willę w Scarsdale i nienawiści do tego stylu życia – zrozumiecie, że jej siła tkwi w umiejętności przełamania konserwatywnych oczekiwań i burżuazyjnej poprawności. Innymi słowy, jej interpretacja to opowieść o buncie i powstaniu. (Z tą różnicą, że w przeciwieństwie do szturmu zwolenników Trumpa, to powstanie zakończyło się pełnym sukcesem).

Następnie: „A Million Dreams” autorstwa Paska i Paula z filmu „Król rozrywki”. To cudowna piosenka, będąca dowodem na to, że teatr muzyczny pisze najlepszy akompaniament do życia pełnego pasji, zaangażowania, wiary i – co najważniejsze – najwyższej próby artyzmu. Słuchając Vosk, można niemal „zobaczyć” ją wykonującą ten numer na scenie; w jej wspaniałym głosie drzemie niezwykła siła dramatycznego przekazu.

Potem przyszła pora na dawkę Disneya, a konkretnie na jedną z księżniczek. No, powiedzmy, pretendentkę do korony z królestwa Alana Menkena. Bo kto inny pisze wszystkie hity dla tej stajni? W jej wykonaniu „Part Of That World” (słowa Howard Ashman) staje się przejmującą pieśnią pragnień każdej bystrej, entuzjastycznej i pracowitej żydowskiej dziewczyny, która przyjeżdża na Manhattan i marzy o wielkim świecie, patrząc przez okno nowojorskiej kawiarni nad filiżanką kawy. Co to ma wspólnego z syrenami? Cóż, ostatnio sprawdzałem i syren w prawdziwym świecie nie widziałem, za to w Nowym Jorku takich ludzi jest mnóstwo.

Na tym właśnie polega magia musicalu: na optymizmie i determinacji, dzięki którym nasza Jess angażuje swój talent w sprawy społeczne i polityczne, jak choćby walka o prawa osób LGBTQ+. Echa tego zaangażowania rezonują w jednej z najbardziej ikonicznych partytur naszych czasów – „Wicked” Stephena Schwartza. Usłyszeliśmy więc fragment tego hitu, by po chwili przenieść się w miejski klimat West Side’u, gdzie Anita opowiedziała swoją część tej słynnej historii (Bernstein/Sondheim). To z kolei zaprowadziło nas do lirycznego świata Jasona Roberta Browna i jego utworów z „Co się zdarzyło w Madison County”. Zamiast tego usłyszeliśmy jednak „I Can Do Better Than That” z innego fascynującego dzieła tego kompozytora – „The Last Five Years”.

Jakże innym klimatem powiało przy pierwszym wielkim hicie Eltona Johna i Berniego Taupina, „Your Song”. Jess opowiadała o dorastaniu w domu wypełnionym muzyką lat siedemdziesiątych – epoką, w której Rudetsky jest równie mocno zakochany. Pojawiło się więcej energicznych utworów, a zwieńczeniem było „Another Hundred People” (Sondheim, z musicalu „Company”). W żyłach Jessiki naprawdę płynie zgiełk Nowego Jorku, a kiedy tak śpiewa, przenosimy się tam razem z nią.

„Czy to wydarzyło się naprawdę?” – pyta pod koniec, cytując kolejny wielki przebój z „Wicked”, „The Wizard and I”. Myślę, że tak. I czyż nie wspaniale było móc w tym uczestniczyć?

Przeczytaj inne recenzje z cyklu The Seth Online Concert Series tutaj

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS