Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Things I Know To Be True, Storyhouse Chester ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

ashleykurtz

Share

To wiem na pewno (Things I Know To Be True) Storyhouse Chester (UK Tour)

5 gwiazdek

Informacje o trasie po Wielkiej Brytanii Zaczyna się od mężczyzny ubranego jedynie w piżamę, otoczonego ciemnością, który odbiera telefon. Ta krótka scena otwierająca inauguruje To wiem na pewno Andrew Bovella – intensywną, emocjonalną podróż przez koleje losu pewnej rodziny. To wręcz szokujące, jak bliska życiu jest ta sztuka: wybrałem się na nią z przyjacielem i obaj znaleźliśmy mnóstwo scen, które uderzyły w bardzo czułe struny, trzymając nas w napięciu aż do ostatniego aktu.

W spektaklu występuje sześcioosobowa obsada wcielająca się w rodzinę Price'ów: Mark (Matthew Barker), Fran (Cate Hamer), Pip (Seline Hizli), Bob (grany przez reżysera Scotta Grahama), Rosie (Kirsty Oswald) oraz Ben (Arthur Wilson). Jak w każdej typowej rodzinie, są tu chwile wzlotów i upadków – i wszystkie je oglądamy, momentami czując niemal intymny dyskomfort.

Reżyserzy, Geordie Brookman i Scott Graham, wspominają w programie do spektaklu, że „twórczość Andrew zawsze, w ten czy inny sposób, traktuje o naszej walce o miłość oraz o tym, jak potrafimy ranić najbliższych” – i to właśnie czyni tę sztukę tak trudną w odbiorze. Fran Price, seniorka rodu, to prawdopodobnie najbardziej złożona postać. Jest życzliwa, a jednocześnie pełna gniewu, pełna pasji i smutku, a przy tym niesamowicie frustrująca. W jednej chwili miałem ochotę wymierzyć jej policzek, by za moment chcieć ją przytulić. Córki, Pip i Rosie, są swoimi przeciwieństwami – Pip to ta „trudniejsza” córka, z własnymi dziećmi i mężem, szukająca czegoś więcej niż oferuje jej przeciętne życie. Rosie z kolei to młoda kobieta, która próbuje dorosnąć po powrocie z podróży dookoła świata. Fran całe życie krytykuje Pip, co nieoczekiwanie obraca się przeciwko niej, podczas gdy obaj synowie, Mark i Ben, skrywają tajemnice mogące zniszczyć rodzinę. Aktor grający zazwyczaj Boba Price’a zachorował w dniu, w którym oglądałem spektakl, więc na scenie pojawił się Scott Graham. Mimo kwestii w ręku, był fenomenalny. Czułem, jakby był moim ojcem, ojcem moich przyjaciół – ojcem nas wszystkich. Był tak przekonujący, że w pewnym momencie przestałem zauważać, że posiłkuje się egzemplarzem sztuki.

Choć spektakl miewa momenty tragiczne i przygnębiające, nie brakuje w nim świetnego komizmu. Błyskawiczne riposty rozbawiały widownię już od pierwszych minut, powracając w trakcie przedstawienia, choć rzadziej w miarę rozwoju akcji. Przeważają tematy trudne, ale mimo to wyszedłem z teatru zachwycony. Nie przestaję opowiadać o poszczególnych scenach, o tym, co czułem i o czym przypomniały mi one w kontekście mojej własnej rodziny. Stworzenie spektaklu, z którym niemal każdy może się utożsamić, to ogromne wyzwanie, ale „To wiem na pewno” odnosi na tym polu sukces. Każda postać boryka się z autentycznymi ludzkimi problemami, a ja współczułem każdemu z nich.

Przejścia sceniczne robią ogromne wrażenie i są wykonywane przez samych aktorów – jak choćby scena w kuchni, gdzie krzesła i stół płynnie przesuwają się przez scenę dokładnie w momencie, gdy Rosie i jej rodzice mają przy nich usiąść. Choreografia przejść i wyczucie czasu są perfekcyjne, co świetnie oddaje nieustanny bieg codziennego życia. Rodzina również jest w ciągłym ruchu, nawet podczas monologów – czy to przemierzając scenę, czy drżąc w deszczu. Nikt się nie zatrzymuje. Może to pokazywać, że życie tak naprawdę nigdy nie staje w miejscu. Niezależnie od problemów, idziemy naprzód. Powracające motywy językowe domykają klamrę sztuki, która zaczyna się i kończy na Rosie. W swoim otwierającym monologu mówi: „Żeby się nie rozpaść, robię listę wszystkich rzeczy, które wiem... które wiem na pewno, a przerażające jest to, że... to bardzo krótka lista. Tak naprawdę prawie nic nie wiem”. I o to chyba w tym wszystkim chodzi: o to, jak niewiele rzeczy w życiu jest absolutnie pewnych.

 

INFORMACJE O TRASIE SPEKTAKLU "TO WIEM NA PEWNO"

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O STORYHOUSE CHESTER

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać informacje o najlepszych spektaklach objazdowych.

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS